W programie That Metal Show, emitowanym przez telewizję VH1, Lars Ulrich przyznał, że sam nielegalnie ściągnął z internetu ostatni album swojego zespołu.

Wszyscy pamiętamy historię procesu z Napsterem z 2000 roku. Słynny serwis udostępniał za darmo muzykę wielu wykonawców, w tym Metalliki, co rozzłościło przede wszystkim Larsa Ulricha. Perkusista bardzo szybko wytoczył proces Napsterowi, choć nie wszystko potoczyło się po jego myśli. Teraz sam przyznał się do pobrania muzyki bez płacenia.
„Siedziałem sobie i po prostu ściągnąłem z internetu „Death Magnetic” tak dla spróbowania. Pomyślałem sobie „Wow! Więc tak to działa”. Uznałem, że jeśli ktoś ma prawo pobrać ten album za darmo, to ja właśnie jestem tą osobą. Tego wieczoru siedziałem w domu z kilkoma przyjaciółmi i butelką wina. Zaraz…jak się nazywało to? (próbuje sobie przypomnieć nazwę sieci z której pobrał) Więc znaleźliśmy to, było to jakoś 2-3 dni po wypłynięciu albumu do internetu. Powiedziałem „Wiecie co? Muszę to wypróbować”. I za pół godziny album był już na dysku. To było trochę dziwne”.