Robert w wywiadzie dla „Bass Guitar Magazine” nazywa Jaco Pastoriusa swoim osobistym bohaterem. Przyznaje, iż wywarł na jego grę ogromny wpływ, dlatego kiedy usłyszał, że legendarny Fender Jazz z 1962 r. należący do Jaco, określany przez samego muzyka mianem „Bass of Doom”, który zaginął na ponad 20 lat, jest przedmiotem sporu na drodze prawnej między rodziną muzyka, a kolekcjonerem z Nowego Jorku – od razu zaoferował im swoją pomoc.

Rob miał okazję niejednokrotnie usłyszeć na żywo swojego idola w 1985 r. „Ściany się trzęsły, kiedy on grał!” – przypomina.
Rodzina bardzo stresowała się zaistniałą sytuacją, ale na szczęście sprawa została już rozstrzygnięta. Na temat tego basu krążyło wiele plotek. Jedne z nich mówią, że Jaco sprzedał gitarę, aby mieć pieniądze na narkotyki. Inni myślą, że skradziono ją. Prawda jest taka, że zabrano ją z ławki w parku w Nowym Jorku, kiedy Jaco był bezdomny.
Co ciekawe, wcześniej gitara została połamana na ponad 50 kawałków. Wtedy Jaco wysłał bas na Florydę do specjalisty Kevina Kaufmana, który go odbudował. Pierwsze zdjęcie poniżej przedstawia stan gitary, w jakim otrzymał ją Kevin w 1986r.
Oto, jak bass wyglądał po 150 godzinach pracy.
Jaco dostał gitarę z powrotem i w 1986r. doszło do kradzieży. Pomimo wielokrotnych prób, rodzinie i przyjaciołom muzyka nie udało się zlokalizować cennej pamiątki po przedwcześnie zmarłym muzyku. Dopiero w 2006r. ukazała się w małym sklepie muzycznym na Manhattanie. Właściciel sklepu odmówił oddania gitary rodzinie muzyka. Wreszcie po 2 latach bas powrócił do rodziny, dzięki Robertowi.
Kevin wpadł do Nowego Jorku i potwierdził autentyczność gitary. Wtedy zaczęły się wszystkie problemy, ponieważ rodzina chciała ją mieć z powrotem, ale koleś nie chciał odpuścić. Dlatego wyłożyłem pieniądze, aby rodzina mogła ją odzyskać.
Sam Rob przyznaje, że nie jest kolekcjonerem, ale wtedy poczuł, że musi pomóc tym ludziom w zaistniałej sytuacji.
Jestem jej prawnym właścicielem, ale wszelkie decyzje dotyczące instrumentu należą do rodziny. (…) Felix Pastorius (syn Jaco) ma ją teraz. Grałem na niej i jest wspaniała.
Zdjęcie repliki „Basu Zagłady”
Robert zaangażował się również w produckję filmu, który będzie przedstawiał historię Jaco. Opowiadał o tym, podczas tegorocznego Record Store Day.




