Lars Ulrich wziął udział w rozmowie z Huffington Post, którą oglądać można było na żywo w internecie. Poniżej VOD. Choć dyskusja miała raczej służyć promocji filmu „Through The Never”, Lars odpowiedział też w temacie Napstera, pozwalania sobie na dodatkowe projekty poza własnymi płytami i koncertowaniem (co ich dodatkowo inspiruje.
Jak mówi o sprawie z Napsterem, nie żałuje niczego, ponieważ z ich punktu widzenia chodziło o kontrolę – o to, kto decyduje, co dzieje się z ich materiałem (poszło o „I Disappear”, które jeszcze niezmiksowane wyciekło do sieci i pojawiło się w stacjach radiowych). Otrzymali informację, że ktoś robi coś z ich niewydanym jeszcze materiałem i zadziałali, nie zastanawiając się nad skutkami. Ludzi z Napstera określił mianem 'bardzo bystrych’, ponieważ ich strategia przedstawienia tego jako walkę z chciwością bogatych artystów podziałała i z 'ulicznej walki’ w miesiąc Metallica nagle stała się obiektem globalnych ataków. Jak mówi – ma nadzieję, że z dzisiejszej perspektywy widać, że jednak mieli trochę racji (Lars teraz przyjaźni się z założycielem Napstera, który obecnie stoi za sukcesem – o ironio – płatnego Spotify). Sprawa mu nie przeszkadza, to po prostu coś, z czym musi żyć i odpowiadać na ten temat w co którymś wywiadzie.