Kirk Hammett udzielił wywiadu dla najnowszego (marcowego) wydania brytyjskiego Metal Hammera. Z udostępnionych w sieci materiałów wiemy, że zapytano go o jego potwornicką kolekcję (a jakże!), co mogą o nim teraz myśleć w jego katolickim liceum, grę z Lang Langiem, „małą kapelę z San Francisco” i przy okazji wyznał, dokąd chadza z żoną. Na odpowiedzi na pierwsze dwa pytania nie damy tłumaczenia, bo dostępne skany są zbyt niskiej jakości, pozostałe kwestie zaś w rozwinięciu.
O występie w trakcie Grammy z chińskim pianistą, Lang Langiem:
Ta cała sprawa z Lang Langiem wypłynęła w tydzień, w stylu „OK, zaproszono nas do zagrania na Grammy z klasycznym pianistą, oto utwór, chcecie to zrobić?” My na to, „Pewnie!”, choć jesteśmy tylko małą thrashową kapelą z San Francisco.
– Wybacz, małą kapelą z San Francisco? Cholerną Metalliką!
Może tylko w mojej głowie. Myślę, że może chcemy myśleć o sobie jako o małej thrashowej kapeli z San Francisco. Jasne, że zachodziły menedżerskie sytuacje i strategie, których używaliśmy, by rosnąć w siłę, ale koniec końców wszystko sprowadza się do muzyki. Gdy wszyscy odejdziemy, muzyka wciąż będzie żywa i to będzie nasza spuścizna, a nie wyprzedawanie 4 stadionów z rzędu w Szwecji, czy granie z Lang Langiem na Grammy. To będzie ktoś, kto odkryje „Disposable Heroes” w 2086r. i pomyśli, „To naprawdę fajne, z którego to jest roku? 1986, wow!”
Z innego dostępnego skanu dowiadujemy się z kolei od Kirka:
„Pewnego razu zabrałem swoją żonę do kostnicy, gdzie przeprowadzali 4 autopsje tuż przed naszymi oczami.”

