W wywiadzie dla brazylijskiego radia Rock & Pop, którego możecie posłuchać poniżej, J.H. zapytany został o kolaborację z Lou Reedem i wymienione w tytule jej szczegóły. Nadmienia również, że właściwy, nowy album Metalliki jest już w trakcie tworzenia. Tłumaczenie w środku.
O pierwszym zetknięciu się z Lou Reedem:
Mhm. Na Rock N’ Roll Hall of Fame jamowaliśmy z nim na 25. rocznicę i po tym, jak graliśmy, czuł się tak dobrze, czuł tak bardzo, że żyje, że aż jego przyjaciele przychodzili do nas na back-stage i pytali, 'Co wy mu zrobiliście? Nigdy nie widzieliśmy, żeby tak się uśmiechał.’ A potem po prostu wykrzyczał przez korytarz, gdy wychodziliśmy, 'Powinniśmy zrobić razem płytę!’, a my pomyśleliśmy, 'Taa, pewnie, dużo gada.’, a on mówił serio. Więc.. Powiedział nam raz, że jesteśmy zespołem, który on zawsze chciał mieć, rozumiesz.. I, cóż, zgadzam się, to zespół, który sam chciałem zawsze mieć.
O tym, czym jest Loutallica, czy jest inna od Metalliki:
Oh, zdecydowanie jest czymś innym. To nie jest nowy album studyjny Metalliki. To jest Lulu. Dlatego nazwaliśmy to Lulu, to nie Metallica, to nie Lou Reed. To my razem robiący coś zwanego Lulu. Więc.. jestem pewien, że znajdą się fani Metalliki, którzy powiedzą, 'Jeśli to jest nowa Metallika, to nie podoba mi się to, boję się’, rozumiesz. Nie jest [to nowa Metallika]. To jest projekt, który nam przedstawiono, z którym chcieliśmy się zmierzyć. Tzn. są na tym świetne riffy, ale niezbyt wiele śpiewania, mówiąc szczerze. To Lou ze swoimi tekstami z naszą dla Lou przerażającą muzyką w tle. To właśnie zrobiliśmy. Będą fani, którym ciężko będzie to zrozumieć, ale wiesz, nie możemy.. nie możemy przestać być Metalliką i nie możemy zaprzestać odkrywania tego, co jako artyści chcemy zrobić. Nie lubimy się ograniczać. Nie robimy tego, żeby sobie pogrywać z fanami. Jak im się nie podoba, niech czekają na kolejną płytę w pełni skoncentrowaną na Metallice, którą w zasadzie już w tej chwili piszemy.
O łzach wywołanych tekstem „Junior Dad„:
Taaak. Lou upuścił gitarę na moją stopę, a ja 'aaaaa’, zacząłem płakać. Nie.. to była tylko chwila. Wiesz, gdy muzyka porusza cię w określony sposób i.. ja byłem totalnie tym zszokowany. Lou wyszedł i powiedział, 'O mój Boże, James, musisz tego posłuchać’, [a ja (lekceważąco):]'No, no, no, przyjdę jak skończę jeść’, i potem poszedłem i zaczęliśmy słuchać i, wiesz, zaczęły się łzy i nie mogłem ich powstrzymać, jakby, 'Boże, muszę wyjść, muszę wyjść!’. Ktoś podszedł i powiedział, 'James, musisz iść do Kirka, on..’ – 'Aaa, ty też!’. [śmiech] Wiesz.. Wszyscy byli po prostu.. myśleli o stracie ojca, o tęsknocie za ojcem. To trafiło w samo sedno, stary. To był znak, że robimy właściwą rzecz.
O trasie jako Loutallika:
Chcielibyśmy strasznie zagrać jakieś występy. Nie wiem ile, nie wiem gdzie, nie wiem ile możemy razem zrobić. To nie musi być, wiesz 20 koncertów, to nie musi być, wiesz, 1 koncert. Coś pomiędzy, myślę, żeby dać wszystkim posmak tego i [po prostu]zobaczyć jak to wyjdzie. To mocny album i Lou stwierdził już, że nie wie, czy byłby w stanie wykonać całość, ale ja myślę, że da radę, myślę, że zdecydowanie może i.. To bardzo wyjątkowy koncept, to nie byłby koncert Metalliki, to nie jest jakiś niezły rock, nic takiego. To jakby samotna.. To jakby muzyka dla jednej osoby. W jakimś sensie. Dla mnie. Nie potrzebuję słuchać tego z innymi ludźmi. To mnie w sumie rozprasza. Lubię tego słuchać sam. Więc to byłoby prawdopodobnie jakieś małe, mroczne miejsce. [śmiech] Jak mój umysł! [śmiech]