Najnowszym tekstem Larsa Ulricha będzie przedmowa do… książki kucharskiej pt. „A Work in Progress: Journal, Recipes And Snapshots”. Jest to właściwie zestaw 3 książek autorstwa René Redzepi, szefa kuchni w restauracji NOMA w Kopenhadze. Lektura zawierać będzie ponad 100 przepisów z NOMY wraz z opisami sekretów kuchni duńskiej restauracji. Co takiego napisał w tej publikacji Lars? Przeczytacie to w dalszej części newsa.
Nieustraszony (unafraid – przyp. red.). Kocham to słowo. Miałem je w pamięci przez wiele lat. Czekałem tylko na odpowiedni moment, aby go użyć. Czekałem na odpowiedni projekt, do którego mógłbym je przypiąć.
Nie myślałem, że zostanie ono użyte w książce na temat jedzenia. Teraz jest. Aczkolwiek… to nie jest książka tylko na temat jedzenia.
Użyję go ponownie – nieustraszony. I proszę, zrobiłem to po raz drugi. Wow, wygląda świetnie. Brzmi świetnie. Tak potężne słowo.
W przeszłości, kiedy proszono mnie o napisanie przedmowy lub przemyśleń, aby zapełnić stronę lub dwie przed częścią główną, zawsze było to o osobie lub dziełach ściśle związanych z konkretną osobą. Kiedy Rene znalazł mnie, abym napisał ten wstęp, poprosił mnie o napisanie o kreatywności. Nie o jedzeniu, nie o NONie, nie o nim samym, ani o zbitku wszystkich powyższych tematów. Rene chciał moich rozmyślań na temat zagadnienia „czym jest kreatywność?”.
Jak już mówiłem, byłem zapraszany do wzięcia udziału w wielu kreatywnych projektach w ciągu kolejnych lat, ale nigdy nie chciano, abym napisał esej o jednym słowie. Bycie bojaźliwym byłoby złym startem.
Kreatywność jest tak samo odkrywaniem rzeczy, o których nie masz pojęcia, jak ogarnianie tego, co już wiesz. Posiadanie odwagi aby błądzić we własnej ignorancji, uzbrojony tylko w podstawową wiedzę może być potężną drogą do wielkiej kreatywności. Kiedy naprawdę pójdziesz tą drogą i stworzysz coś, to z reguły bardziej jest produkt Twojej niewiedzy niż tego, co wiesz.
Poruszam się w kółko w strzępach melodii od jakiegoś czasu. Wszystkie brzmią raczej jak jakiś slogan. Tak naprawdę, większość z nich mogłaby być całkiem fajnymi naklejkami na zderzakach aut.
Brnijmy w to dalej.
René Redzepi
Tutaj przerwiemy, jednak Lars dokończył swój wywód w książce. W dalszej części mówi między innymi, że
Rene należy do bardzo małej grupy wielkich twórców. Ludzi, którzy wywrócili swoje małe nisze kompletnie do góry nogami. Odkryli coś na nowo.
Książka ukaże się w całości pod koniec tego roku.


