Na koniec roku zabierzemy Was 18 lat w przeszłość i pomożemy poczuć się częścią tworzonej wówczas historii wraz z Zanem Lowem – DJ-em, prezenterem radiowym i telewizyjnym, bohaterem ratującym życie frontmanowi The Cribs, a w końcu przyjacielem Metalliki, człowiekiem, który jako jedyny otrzymał prawo premierowego zagrania dla całego świata promującego Death Magnetic „The Day That Never Comes” w BBC Radio 1. Od kilku lat prowadzi on serię audycji „Masterpieces” poświęconych albumom wszech czasów. Na 30 Listopada, otwierając kolejny sezon, Zane obrał za cel „Black Album”. Po przeprowadzeniu wywiadów z Larsem, Jamesem i Bobem Rockiem, płyta po raz pierwszy w historii została puszczona w całości na antenie. W niniejszym newsie jako jedyni prezentujemy tłumaczenie ich rozmów, udostępniamy całą audycję do pobrania.. i dorzucamy mały bonus w postaci video z innego, telewizyjnego show, pt. „Classic Albums”, które podobnie jak Zane jeden z odcinków poświęciło w pełni i zasłużenie Czarnej Płycie.

Włącznie z Metalliką Zane wyróżnił dotychczas takie płyty jak:
Sezon 1:
– Nirvana – Nevermind
– Arctic Monkeys – Whatever People Say I Am That’s What I’m Not
– The Strokes – Is This It
– Led Zeppelin – Led Zeppelin IV
Sezon 2:
– Radiohead – OK Computer
– Public Enemy – It Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back
– The Libertines – Up The Bracket
– Guns N’ Roses – Appetite For Destruction
Sezon 3:
– The Stone Roses – The Stone Roses
– Rage Against The Machine – Rage Against The Machine
– Pink Floyd – Dark Side Of The Moon
– The Prodigy – Music for the Jilted Generation

Sezon 4:
– Metallica – Metallica
– The Streets – Original Pirate Material
– The Clash – London Calling
– Daft Punk – Discovery
Na 2010 rok planowany jest Sezon 5.
————————————————————————-
Przypominamy jednak, iż są tacy, dla których przeciwnie – Metallica zgasła w ciemności Czarnej Płyty.
————————————————————————-
POBIERZ:
Show dostępny jest na stronach BBC wyłącznie dla mieszkańców UK – poza tym znaleźć go można wyłącznie w jednym, dość niedostępnym miejscu w sieci. Teraz już w dwóch (jeśli o Metallikę chodzi), bo również i u nas:
Kliknij, aby pobrać mp3
(RapidShare, ~160mb, 116min.)
MIRROR (link alternatywny)
(j.w.)
Jeśli, z których linków już nie działa – prosimy o zgłoszenie w komentarzu, a uzupełnimy braki. Nagranie polecamy tym, którzy preferują oryginał, jak i tym, którzy zamierzają skorzystać z tłumaczenia – warto sobie włączyć w tle do czytania transkrypcji.
————————————————————————-
Poniższe wypowiedzi udzielane były spontanicznie przez telefon, przez co zawierają dużo potocznych przerywników, powtórzeń, chwil zastanowienia, nieudanych prób wyrażenia czegoś, nieskładnych zdań, itp., – celowo nie zostały one pominięte / poprawione, by transkrypcja możliwie dokładnie odwzorowywała to, co faktycznie zostało powiedziane.
————————————————————————-
(efektowanie zmontowany)
WSTĘP:
RADIO 1’s MASTERPIECES
– Cześć Stary, tu Lars Ulrich z Metalliki.
– Witajcie przyjaciele, tu James z Metalliki.
– [Kirk:] Cokolwiek zrobiliśmy, zrobiliśmy to rozmyślnie.
– [Lars:] Wydaje mi się, że wiele osób czuje, że razem tworzymy historię. Staramy się rozwijać sztandary Metalu z należnym szacunkiem.
[fani:]
– Metallica!
– METALLICaaaaAAAA! \m/
– YEAH!
– [laska z koncertu:] Najbardziej niesamowite doświadczenie z metalem w moim życiu..
– [James na koncercie:] Jak się czujecie, kochani? [OI! OI! OI!…] To mi się podoba..
– Mówi Tommy Iommi z Black Sabbath i hmm.. Black Album jest dla mnie.. kocham ten album, wszystkie kawałki z niego.
– [Daniel P. Carter:] Black Album jest naprawdę, naprawdę złożony i prawdziwie ciężki, lecz ma również wiele pięknych momentów.
TAMMM.. dadaradam..…….
[George Bush Sr, fragment przemówienia z 11.09.1991r. przed połączonymi izbami Kongresu dla uzyskania autoryzacji na lądowy i powietrzny atak na Irak, o słynnym tzw. 'Nowym Porządku Świata”:]
Mamy przed sobą możliwość ukucia zarówno dla nas, jak i dla przyszłych pokoleń, nowego porządku świata. Świat oparty na zasadzie prawa, lecz nie prawa dżungli, którym kierować będą się rządy narodów.
…and the Earth becomes my throne.. AND THE EARTH BECOMES MY THRONE!
– [James:] Olbrzymi Potwór zwany Metalliką..
– [Lars:] Trzymajcie się tam w Radio 1, bo zapowiada się interesująca przejażdżka.
————————————————————————-

Pomijamy część audycji i przeskakujemy od razu do rzeczy:
[13:05] Bob Rock: Mówisz o najlepiej sprzedającym się metalowym albumie wszechczasów zespołu, który liczy się do dziś i który nigdy nie zapomniał, że fani są na pierwszym miejscu.
————————————————————————-
[19:10] Bob Rock: Zobaczyłem ich, gdy poszedłem zobaczyć The Cult, bo byli na Justice Tour. Kupiłem „…And Justice For All” i byłem wielkim fanem „One”. Kiedy zobaczyłem ich na żywo, dostrzegłem coś w rodzaju mocy, wydarcia, które wychodziło z nich na scenie i wtedy tej nocy na swój sposób Metallica dotarła do mnie, wtedy zrozumiałem – OK, teraz łapię, to coś więcej niż tylko t-shirt, to po prostu.. to nie jakaś tam nowinka, to poważna sprawa. I pomyślałem, że mógłbym dodać mocy, wielkości, ciężkości ich dźwiękom i to.. i to właściwie jedyna rzecz, którą przyszedłem wdrożyć [na Black Album].
[21:03] Daniel P. Carter: Cześć, jestem Daniel P. Carter, prowadzę Rock Show w [BBC] Radio1. Kiedy wyszła Metallica, czy też Black Album, bo pod tytułem jest bardziej znany, nie wiem [jak to powiedzieć], to był szok. Ja i wielu moich znajomych uważaliśmy, że był trochę za bardzo.. że sprzedali się nieco, ponieważ wcześniej dostaliśmy „…And Justice For All”, który wydawał się ich najbardziej interesującym dziełem, był wielki, skomplikowany, bardzo progresywny i ciężki, a wtedy wyjechali z Black Albumem, który – czemu nie można zaprzeczyć – był jedną z najmocniejszych metamorfoz w historii. Jednak oczywiście spoglądając na niego teraz myślę, że jest fantastyczny. Poziom kompozycji, skok jaki zrobili z bycia superskomplikowanym, progresywnym, thrashowym zespołem w kierunku stania się ikoną rocka, to rzecz niesamowita.
Inną rzeczą, która ucieszyła mnie na Black Albumie to to, że można na nim wyraźnie usłyszeć grę Jasona Newsteda na basie, co jest fajne, bo, wiesz, nowy gość dołącza do zespołu, nagrywają AJFA i nie ma na nim wcale basu, bo, wiesz, z uwagi na dziwny, wewnętrzny kompleks powiązany ze stratą Cliffa Burtona i tak dalej. Na Czarnej Płycie, gdy się pojawiła można go już było usłyszeć, był już częścią zespołu. Zdaje się, że to było naprawdę coś.
W tym czasie również słuchałem wielu kapel z Seattle, dużo Tad [grunge – przyp. red.], bardzo lubiłem Bleach [ten z UK – indie rock – przyp. red.], jak również [kapeli, której długo nie mogłem namierzyć w zw. z czym nie jestem pewien niewyraźnie wymówionej nazwy] i wiesz, wszyscy mówili wtedy, że ukazując się „Nevermind” w jakimś sensie zabił heavy metal. Wydaje mi się, że Metallica ukazując się w tym samym czasie pokazała, że heavy metal jest wspaniały. Sprawdźcie to! [w tym momencie wpada werbel, „Go!” i szybkie solo ze „Struggle Within”]

————————————————————————-
[28:00:] [Zane wspomina, że Black Album wpłynął na wiele zespołów. Zaprosił Lost Prophets, by wspólnie jammować kawałki. Zabawny fragment. Na początku jeden z gości wspomina, że nauczył się grać na gitarze dzięki Czarnej Płycie, a ich na codzień niepodobny wokalista całkiem nieźle imituje Jamesa.. Zane już znacznie gorzej 😉 ]
[30:30:] [Z]ane dzwoni do [J]amesa i [L]arsa:
[Z:] James, tu Zane!
[J:] Hej Zane
[Z:] Jak się masz, kumplu?
[J:] Dobrze, stary, naprawdę dobrze [kaszel]
[Z: !!!] Właśnie jesteśmy tu na żywo w Radio1 z….. tylko żartowałem
[śmiechy]
[L:] Nie mógłbym być bardziej zadowolony, gdybyśmy byli, nie robi mi to różnicy, i tyle, Zane
[Z:] I co słychać, człowieku?
[L:] Wstałem i wiesz, najgorsze gówno dopiero ma mi się tego dnia przydarzyć, ale jestem przeszczęśliwy, że mogę zacząć go z Tobą, musimy częściej się tak umawiać
[Z:] Tak, wiem, super że nie widzimy się twarzą w twarz, bo gdybyśmy się na siebie wkurzyli, możemy zachować bezpieczną odległość [śmiech Larsa] … A więc prawdziwe dzieło, stary, w przeszłości nazywaliśmy Was legendą, ale damy temu spokój, żebyś nie musiał mnie zwyzywać i tym razem zrobimy coś, z czego musicie być bardzo dumni, zagramy całą płytę od początku do końca bez żadnych przerw, tak jak ją zmiksowaliście i zmasterowaliście i chyba pierwsze pytanie – do Ciebie James – kiedy ostatnim razem pozwoliłeś sobie na to doświadczenie?
[J:] Cóż.. To było bardzo, bardzo dawno temu. Wiesz, kiedy wchodzimy coś nagrywać, to zwykle jest tak, że jesteśmy tymi nagraniami przytłoczeni i słuchamy ich non-stop w kółko i w kółko i w kółko. Bardzo rzadko zdarza się, abyśmy dosłownie usiedli i cieszyli się od początku do końca naszymi dokonaniami. Dawno tak nie było.
[Z:] Jakie nastawienie panowało wewnątrz zespołu, powiedzmy w pierwszy dzień nagrań? Wiesz, nie musisz być dosłowny, chodzi o ogólną wibrację, gdy weszliście do studia rozpocząć pracę z Bobem Rockiem.
[L:] To ogólne odczucie przyszło do nas nie tyle pierwszego dnia nagrań ale wcześniej, na finishu Justice Tour pod koniec lata 1989 roku. Graliśmy wtedy większość „…And Justice For All” na żywo, i oczywiście były to świetne utwory, ale również bardzo długie utwory, skomplikowane utwory, progresywne utwory.
W istocie, gdy trasa chyliła się już ku końcowi spoglądaliśmy na siebie w szatni każdego wieczoru i wychodząc na scenę i mówiliśmy: może na następnym albumie powinniśmy spróbować uczynić rzeczy nieco prostszymi? Wiesz.. jak bardzo jeszcze możemy naginać tę progresywną stronę Metalliki w kierunku nużącej rozwlekłości, etc.? Więc pomyśleliśmy, że byłoby fajnie następnym razem zacząć pisać jakieś prostsze kawałki.
[J:] Lars i ja po nasiadówce i przesłuchaniu „…And Justice For All” przeżegnaliśmy się i dotarło do nas: Wiesz co? Nie jesteśmy najlepszymi producentami dla naszego zespołu, hehe. Chcemy czegoś grubszego i głębszego. Chcemy, chcemy czegoś, by brzmiało, jakby wiesz, było dużo bardziej umięśnione. [My sami] Byliśmy [co najwyżej]całkiem dobrzy w sprawianiu, by jego perkusja brzmiała świetnie i moja gitara brzmiała świetnie, i to w sumie było wszystko [co potrafiliśmy].
Chcieliśmy głębi, chcieliśmy czegoś masywnego, chcieliśmy, no wiesz, być dźwiękowo konkurencyjni w stosunku do tego, co się działo [w świecie muzycznym], dlatego zatrudnienie Boba było bardzo dla nas znaczące.
[L:] Był tam taki sztywny gość, który okazał się Bobem Rockiem, którego zaprosiliśmy, aby przyszedł i pomógł nam nagrać ten album, pomóc nam zrobić coś innego. Ale on niespodziewanie wyjechał z zupełnie innym podejściem do robienia albumów, niż to, które mieliśmy tworząc nasze pierwsze cztery płyty, i nim się obejrzeliśmy siedzieliśmy w tym studio z tym gościem, który w zasadzie jakby mówił nam od podstaw, co mamy robić, jak robić, a nami się właściwie zbytnio nie dało dyrygować w tym zakresie; to była zupełnie nowa.. krzywizna, która nas spowalniała, dlatego pierwsze kilka tygodni, pierwsze kilka miesięcy w studio były nieco niezdarne, przyzwyczajaliśmy się do tego nowego studyjnego otoczenia, do tych nowych ludzi.
[Przerywnik ze znanym cytatem sfrustrowanego Larsa w studio z „A Year And A Half” – gdy Bob prosi o więcej ciężaru w uderzeniu, Lars odpowiada: „Jeśli chcesz ciężaru, to jestem kurwa do usług” („If you want weight, I’m your fucking guy”)]

Telefon [Z]ane’a do [B]oba:
[B:] Witam, cześć, jak leci?
[Z:] Hej stary, jak się masz?
[B:] Mam się świetnie, pozdrowienia z Los Angeles.
Myślę, że z Jamesem nie nawiązaliśmy dobrego kontaktu, aż do jakiegoś 4-5 miesiąca projektu, podczas których wydaje mi się, że uważał mnie za wrzód na dupie, zmuszający ich do przejścia przez tą głęboką wodę.. Myślę, że Kirk i Jason również. Nie podobał im się chyba fakt, że kazałem grać im na żywo i że robiłem preprodukcję, że jakoś krytykowałem ich aranżacje i zacieśniałem je, że krytykowałem.. wszystko, ale.. Kiedy już dobrnęliśmy do drugiego końca procesu, polegającego na, wiesz, robieniu [partii]gitar i, wiesz, kiedy uzyskaliśmy ich brzmienie, myślę że dzięki temu zarobiłem u nich punkty i zaczęliśmy się lepiej rozumieć, i oczywiście kiedy zaczęliśmy robić wokale – to było naprawdę.. wiesz, wtedy już naprawdę się porozumieliśmy i od tamtego momentu wszystko już było dobrze.
[Z: do Larsa] Czy nie wyolbrzymia się za bardzo napięcia, o którym wiemy, że panowało podczas tworzenia Black Albumu? Czy naprawdę na tamten czas wyglądało to tak.. bardzo emocjonalnie, bardzo toksycznie, jak się o tym mówi?
[L:] Nie wydaje mi się, by w jakimkolwiek momencie ktokolwiek przestał wierzyć w to, co robiliśmy, więc nie było aż tak dramatycznie, żeby to jakoś wisiało na skraju niepowodzenia.. To było po prostu.. On [Bob] miał do czynienia z grupą kolesi, którzy w zasadzie zrobili 4 albumy samodzielnie, oczywiście przy wspaniałym udziale Flemminga Rasmussena, ale koniec końców to były nasze projekty.. a Bob przyszedł do nas z zupełnie innym podejściem do nagrywania i tak dalej. Siedział sobie i wiesz, kazał nam wszystkim czterem grać razem. Mówił nam, wiesz, to tempo nie pasuje, spróbuj tego, wiesz, spróbuj tamtego, stopa, werbel, spróbuj tak, spróbuj, wiesz, wstaw tu inny akord, tu inny, wiesz, dwa i pół tonu niżej tutaj, i wszyscy tak patrzyliśmy na siebie w stylu: KIM JEST TEN KOLEŚ? [śmiech] Jak on śmie nam mówić, co mamy robić? Więc to, to.. Tzn. nigdy nie było żadnych.. to nigdy nie urosło do rękoczynów. Zdarzyło się kilka razy, że paru z nas może wyszło i mocno wydzierało się ze złości na niego na korytarzu, albo, albo jakiś przypadkowy stojak przeleciał przez salę, ale poza tym, tzn., nadal było, wydaje mi się bardzo silne przekonanie, że postępujemy słusznie.
[Z:] Boże, to były dobre czasy, w porównaniu do tego, co rysowało się na horyzoncie kilka lat naprzód, nieprawdaż Lars?
[śmiech]
[L:] Taa, najzupełniej, to była tylko zabawa w parku, stary.
[śmiech]
[L:] No wiesz, gdybyśmy mogli cofnąć się, wiesz, do 1991r., chodzi mi o panujący wtedy muzyczny klimat, który był, wiesz, w moim odczuciu to tak, jakby wszystkie planety ułożyły się w jednej linii, rozumiesz, i tak: pewne rzeczy zaczynały dziać się w Seattle [Alice In Chains, Pearl Jam, Soundgarden wspinały się na szczyt – przyp. tłum.], Guns N’ Roses byli oczywiście, wiesz, u swego szczytu, mnóstwo rzeczy, które, które prowadziły do.. yy.. przynajmniej przez jakieś skojarzenie napędzały nasze, nasze, wiesz, po prostu całe to nasze „rusz tyłek i działaj”, wiesz, cały ten hair metal z LA, który w jakimś sensie prześmiewał to, co robiliśmy my i..
[Z:] ..tak, więc na ile ta, ta płyta była reakcją na rzeczy takie jak, wiesz, to co działo się w Seattle, to co działo się z GN’R, bo James i Ty zawsze mówiliście, że jesteście ambitnym zespołem, chodzi mi o to, że idziecie do studia, by w jakimś sensie dokopać innym, czy o to chodziło w Black Albumie?
[L:] Nieee, nie, nie powiedziałbym tak, w ogóle nie pamiętam, by tak było. Jak mówiłem: to było raczej.. dla mnie to był bardziej czas, kiedy te wszystkie rzeczy zbiegły się razem, jak to, co dopiero zaczynało się dziać w Seattle, Guns N’ Roses byli na topie i myślę, że to, z czym mieliśmy do czynienia, to to, że mainstreamowa, muzyczna publiczność, szczególnie w Ameryce zaczęła stopniowo w ciągu ostatnich paru lat [ówcześnie] oddalać się od swego nurtu [ku mniej popularnej muzyce]i kiedy my.. i [kiedy]zaczęliśmy powoli scalać się [z tym, co było[ nieco dalej od naszego [starego]stylu [bliżej mainstreamu], wszyscy spotkaliśmy się w środku drogi, i wtedy mainstream i Metallica stały się jakby jednym. W rok po wydaniu płyty wszystko po prostu eksplodowało i, i oszalało tak bardzo, że wręcz ciężko było za tym nadążyć.
[Z:] Czy dotarcie do szerszej publiczności, czego ten album w pełni, a nawet bardziej dokonał, było w istocie, no wiesz, czy kiedykolwiek rozważaliście wchodząc do studia go nagrywać, jak moglibyście dotrzeć ze swoją muzyką do większej ilości ludzi?
[J:] Nigdy o to nie chodzi. Wiesz, jesteśmy bardzo samolubni z uwagi na fakt, że piszemy i gramy dla samych siebie i.. dzięki temu potrafimy pozostać szczerzy we wszystkim, bo jeśli.. Jeśli próbujesz przyciągnąć do siebie innych ludzi nie jesteeeś… To, to może być celem, ale po wszystkim nie jesteś tak naprawdę artystą, nie piszesz dla siebie.
[„Smells Like Teen Spirit” -> „Enter Sandman”]

[Z:] Czy kiedykolwiek w swojej karierze, kiedy poczułeś, że Black Album był, był, no wiesz, balastem ciągnącym na dno? [dosł. kotwicą przywiązaną do stóp – przyp. tłum.]
[J:] Hmmmmmmmm… To jest dobre, dobre pytanie. Powiedziałbym, że.. Jesteśmy nieprawdopodobnie dumni z tego albumu, nie mam poczucia, że stanowi balast.. Jedyna kwestia, to że.. Wiesz, zazwyczaj.. i myślę, że wiele zespołów przechodzi przez to w swojej karierze, a ja już przez ponad 20 lat, że ich, że cała reszta ich materiału jest porównywana do jednego albumu, i wiesz, coś co zrobili ostatnio może być lepsze niż wszystko inne dookoła, ale ty zawsze będziesz zestawiany wstecz, powiedzmy z, wiesz, z Black Albumem, albo, wiesz, wszystkimi tymi, co zawsze były u szczytu, czy też, niech będzie, popularnymi albumami..
[Z:] ..to musi być trudne..
[J:] ..każdy ma swoje własne wyobrażenie tego, co jest najlepsze.
[Z:] Jedną z paru rzeczy, która jest bardzo, bardzo ewidentna na tej płycie jest, jest.. wiesz, lata, lata, które spędziliście w trasie po całym świecie i.. że to doprowadziło do nagrania tej płyty, i to wszystko jakby zbiega się w jednym utworze i wiesz, mówię o „Nothing Else Matters”, które jest jakby.. utworem, który, wydaje mi się, że fani uważają za…… To muzyczne odzwierciedlenie waszej czwórki, przy czym każdy z waszej czwórki może być w innym momencie [życia?] zaczynając karierę, w trasie, bracia krwi, którymi jesteście, rozumiesz..
[L:] ..to ciekawe, że o tym mówisz, bo James właściwie.. nie żeby cię zmartwić, to tylko dygresja.. James.. James napisał to jakby.. myślę, że to prawdopodobnie najbardziej.. On nigdy nie napisał niczego tylko z siebie.. I chyba nigdy o tym nie powie, ale wiesz, to jest o związku, w którym w tamtym czasie był [właściwie to powiedział, o czym tutaj – przyp. red.] i to było jakby dodane na samym końcu jego kasety z riffami, i on właściwie nigdy nie miał zamiaru, przynajmniej z tego, co mi mówił, nigdy nie myślał o tym jak o kawałku [dla]Metalliki, ale kiedy to usłyszałem, powiedziałem [mu]: 'słuchaj, musimy z tego zrobić utwór Metalliki’, był tym nieco skrępowany, ale powiedziałem coś w stylu: „słuchaj, to jest za dobre, żeby po prostu zostało na twojej kasecie z chwytami, albo żebyś to śpiewał jako serenadę swojej pannie [obopólny śmiech].. musimy.. musimy to wsadzić na ten album..’
[uchachany Z:] Teraz wiem, dlaczego cię ludzie nie lubią, stary, on [James] nie dałby mi dotknąć tej kwestii!
[B:] Sęk w tym, że wyjątkowo w przypadku tego utworu, że to był ten pierwszy, w którym [James] naprawdę wyłamał się ze swojej [typowej]postaci i zaśpiewał, że tak powiem. Ja następnie tylko próbowałem sprawić, by poczuł się pewnie w pozwoleniu, by to.. by po prostu rozbujać huśtawkę jego emocji, wywlec to [wszystko]na wierzch i wciąż pchałem go do tego, by nie chował się za, wiesz, jakąkolwiek techniką studyjną, mówiłem mu tak, zachęcałem go do tego, by wziął to wszystko na siebie, nie przejmował się, co ludzie pomyślą. Jeśli dostaliby to, co ja otrzymywałem, kiedy to śpiewał.. nie było w tym wciskania niczego na siłę, po prostu wiedziałeś, że to jest świetne, czułeś, że to jest świetne.
[L:] Musieliśmy, musieliśmy podzielić się tym z resztą świata i on jakby z czasem zrozumiał, że to było przeznaczone temu kawałkowi, więc.. i wtedy wiele się też zmieniło.
[chwila z fragmentem utworu i zmiana tematu]
[Z:] Czy łatwo było zsekwencjonować ten album [jako całość, czyt. ustalić kolejność utworów – przyp. tłum.], ułożyć wszystko razem, gdy kawałki zostały już nagrane, by – co w gruncie rzeczy uważam za najważniejsze w dopieszczaniu płyty na koniec, kiedy…
[L:] …cieszę się, że o tym mówisz, to tak bardzo niedoceniany element sekwencjonowania [które przede wszystkim oznacza aranżację struktur samych kawałków – przyp. red.]
[Z:] Czy możesz, czy możesz wyobrazić sobie „The Unforgiven” otwierające płytę? Byłoby całkiem inaczej, gdyby tak było…
[L:] …[śmiech] Nie mogę, ale mogę powiedzieć ci, mogę powiedzieć ci, że pierwszym kawałkiem, jaki napisaliśmy w mojej piwnicy w czerwcu 1990r. był kawałek, który ostatecznie stał się „Enter Sandmanem”. Drugim, który napisaliśmy był „Sad But True”, który miał nawet tekst i, i, i strukturę od samego początku. Więc pierwsze dwa, które napisaliśmy to „Sandman” i „Sad But True” i wiedziałem, dosłownie, już jakoś drugiego dnia tego sesji komponowania, że te dwa utwory są tymi, od których musi wystartować płyta. I teraz, tak się złożyło, że gdy Bob Rock usłyszał, uhmm, „Holier Than Thou” i gdy nagrywaliśmy, amm, yyyy, gdy ten kawałek nabierał kształtów w studio, on był przekonany, że to powinien być otwieracz. [śmiech Zane’a]
Opowiem ci zabawną historyjkę, powiem ci całkiem zabawną historyjkę, kiedy uhmm.. Tommy Lee wpadł do studia się przywitać, oczywiście on się trzymał z Bobem, a my, my znaliśmy go trochę, wpadł więc posiedzieć z nami. [Więc] Siedzieliśmy tam i puszczaliśmy Tommiemu Lee parę utworów.. [przez śmiech:] I pamiętam, po puszczeniu mu „Holier Than Thou”, Bob spojrzał w stronę Tommiego Lee i powiedział: „To jest otwieracz albumu” [śmiech Zane’a], a ja siedziałem za nimi i dosłownie.. wiesz [on dalej swoje]bla bla bla, [a ja:]„Co ty sobie…?!”… ale ugryzłem się w język, i wtedy to dało mi jeszcze więcej zapału [obopólne śmiechy], by obstawać przy swoim stanowisku, przekonaniu że oczywiście to „Enter Sandman” był odpowiednim wstępem do, wiesz, tych dwunastu kawałków, które miały nadejść.
[końcówka Holier i fragment jakiegoś koncertu, oklaski, wrzaski, James pyta: „Jak się czujecie, kochani?”, jeszcze więcej oklasków, wrzasków, James: „Co powiecie na kąsek nowej Metalliki, macie ochotę?” – YEAAAH! – „Macie ochotę??” – YEEEEEAAAAAHHHH! – „No dobra, dobra, dobra..”]
![]()
[Z:] Czy dało się odczuć, no wiesz, że życie w zespole zmieniło się na zawsze po Black Albumie?
[J:] Tak bym powiedział. Nadchodzi taki moment, w którym uczysz się pewnych rzeczy i ciężko jest się ich [potem]oduczyć. Masz.. uhmm.. tak wielu ludzi na koncercie, masz już swego rodzaju zwyczaj, że ludzie na ulicy do ciebie podchodzą, rzeczy takie jak.. ufff… no wiesz, to ogólne wrażenie, że ludzie znają twoje imię. Uhm.. Powiedziałbym, że stamtąd nie było już powrotu.
[Z:] Wiesz, już niedługo naciśniemy „Play” włączając tą płytę i nie, i nie zatrzymamy jej [śmiech Jamesa] póki jej dźwięk nie odejdzie w absolutną nicość.. i, i zostawimy wszystkie przerwy w środku, dokładnie tak, jak ją zmiksowaliście i zmasterowaliście w studio, czyli wtedy, gdy prawdopodobnie po raz ostatni słyszałeś ją od początku do końca.
Co masz nadzieję, że ludzie wynoszą z tej lekcji; co chciałbyś, aby, aby, aby otrzymali dzięki Black Albumowi?
[J:] Cóż.. widzisz, ahmmm.. wiesz, to jest kamień milowy, albo.. Drogowskaz w naszej karierze i, i to był po prostu jeden z tych okresów, gdy, myślę, wszystko się ułożyło. I myślę, że wielu ludzi… ahmm.. [wzdech]Wiesz, to, to, w moim, w moim… Inaczej: ja dorosłem. Są pewne albumy, których kolejność utworów jestem ci w stanie absolutnie podać i, i każde kolejne solo, nim ucichło, wiedziałem dokładnie, kiedy nastąpi. I one [te albumy]po prostu, one sygnują, one.. reprezentują moją młodość, czy moje dzieciństwo, lub coś, czego się w danym momencie życia chwytałem.. I mam nadzieję, że Black Album jest jedną z tych rzeczy, dzięki której ludzie mogą, no wiesz, wspominać o tym, co działo się w ich życiu i.. BYĆ MOŻE, wiesz, uświadomić sobie nieco tej, nieco tej prostoty młodzieńczego życia – to byłoby super.
[Z:] To będzie nastrojowy moment dla ludzi. Nawet jeżeli słyszeli to już sto razy, tym razem będzie inaczej, zabrzmi inaczej. Jaki jest najlepszy sposób…
[L:] …wow, zaraz się rozpłaczę [śmiech]..
[Z:] Proszę bardzo, dobrze, w końcu, w końcu udało mi się cię złamać.. [ciągły śmiech Larsa w tle] Wystarczyła mi tylko kawa do połowy szklanki i poranny papieros wyjęty z kieszeni!! [tzw. śniadanie marynarzy / twardzieli – przyp. red.] [śmiechy]
Jaki jest najlepszy sposób dla słuchających, wiesz, na przestrzeni całego albumu, by słuchać tej produkcji? W jaki nastrój masz nadzieję, że ich wprowadza? Rozumiesz..
[L:] Powiem ci.. powiem ci, kiedy zapytałeś mnie wcześniej i wiesz, że lubię być pokorny i skromny i tak dalej, więc bardzo doceniam całą tą miłość i wiesz, to że tyle tu poświęcasz temu albumowi, ale.. Kiedy zdałem sobie sprawę, że mieliśmy do czynienia z czymś, co było może.. nieco większe niż to, co robiliśmy wcześniej.. i to jest, i prawdopodobnie moim ulubionym miejscem do słuchania tej płyty jest, po prostu podczas jazdy samochodem.. i, uhmm, wziąłem płytę.. Skończyliśmy.. chyba skończyliśmy w One & One, co mieliśmy do zrobienia w zw. z nagrywaniem i mieliśmy jakieś 2 tygodnie przerwy nim mieliśmy zabrać się za mix.. I ułożyłem wtedy kolejność utworów, co do której byłem przekonany, że jest odpowiednia i zrobiłem wypad samochodowy z moim przyjacielem Stephenem [Perkinsem? – przyp. red.], którego bardzo dobrze znasz.. [Z: yeah].. I.. uhm.. Dosłownie objeżdżaliśmy bezdroża w kierunku Kaliforni przez około tydzień i słuchaliśmy Black Albumu dzień w dzień i wiesz, testowaliśmy sekwencję utworów i te wszystkie duperele, i wtedy właśnie zdałem sobie sprawę, że być może ten album ma szansę wznieść się na wyższy poziom w porównaniu do poprzednich nagrań i.. i kocham, tzn. nie ma lepszego miejsca, w którym cieszyłbym się muzyką bardziej, jak w samochodzie podczas jazdy.

[Z:] Mhm. Jesteś dumny z tej płyty?
[L:] Jestem bardzo dumny z tej płyty, tak, absolutnie. Jeszcze bardziej jestem dumny z faktu, że po tym trudnym doświadczeniu, jakim było tworzenie Black Albumu, że ja i Bob w zasadzie staliśmy się bardzo, bardzo bliskimi przyjaciółmi w rok, czy dwa po skończeniu albumu i [to, że] nadal uważam go po dziś dzień za jednego z moich najbliższych przyjaciół……
————————————————————————-
[click]
Tun dun-dyryn-dun(n)…
————————————————————————-
Jeżeli mieszkasz w UK, na tej stronie możesz przesłuchać niewyemitowany fragment show, w którym o Black Albumie Zane rozmawia z Coreyem Taylorem ze Slipknota. Tego niestety nie udało nam się zdobyć (póki co – jeśli mieszkasz w UK, możesz pomóc!).
W ramach dygresji: Zane Lowe rozgrzewa publikę przed koncertem Muse mixując Metallikę:
httpv://www.youtube.com/watch?v=eyc2O1T3eoQ
————————————————————————-

Zgodnie z zapowiedzią poniżej prezentujemy wideo z dokumentalnego programu „Classic Albums”, dostępnego również na DVD, swego czasu wyemitowanego w BBC, VH1, VH1 Classic, ITV i Sky Arts. W dużej mierze pokrywa się on z tym, co Zane wyciągnął od Larsa, Jamesa i Boba, ale dostarcza też kilku smaczków ze strony innych, m.in. Kirka, Jasona, Cliffa Burnsteina i in., a także raczy nas ciekawymi scenami, np. z tego, co działo się w sklepach w dniu premiery.
Z uwagi na to, że wiele prezentowanych w dokumencie faktów jest już znanych (patrz powyższy show Zane’a, DVD „A Year and a Half in the Life of Metallica” oraz nasze artykuły o utworach / tekstach Metalliki) nie przygotowaliśmy jego tłumaczenia. Jeśli jednak takie będzie Wasze wyraźne życzenie w komentarzach, nie będzie problemu, by takowe zrobić. Miłego oglądania:
Cz.1
httpvh://www.youtube.com/watch?v=NO5nsiGsV9c
Cz. 2
httpvh://www.youtube.com/watch?v=IT4HLOd3w5Q
Cz. 3
httpvh://www.youtube.com/watch?v=EGA8tUqqAwE
Cz. 4
httpvh://www.youtube.com/watch?v=7M_bnlXnn3A
Cz. 5
httpvh://www.youtube.com/watch?v=hmg392KJ3-8
————————————————————————-
Jak być może już wiecie, Metallica dokładnie w Wigilię otrzymała prezent w postaci informacji od SoundScan (dokonującego 'pomiarów’ m.in. dla Billboard), iż Black Album oficjalnie stał się najlepiej sprzedającym się albumem w USA i Kanadzie (faktyczna ilość sprzedanych kopii, nie dostarczonych do sklepów), prześcigając album Shanii Twain „Come On Over” z 1997r. Dotyczy to okresu od 1991r., kiedy to SoundScan został powołany do życia. Chłopaki się z prezentu na pewno ucieszyli.

Potwierdza to tylko, że album jest arcydziełem, które przetrwa pokolenia. Jest właśnie tym, co z „zespołu, który miał do końca życia jeździć tylko w trasy i być znany wyłącznie maniakom metalu, zespołu który nigdy nie miał być legendą” uczynił „ikonę nie tylko metalu, ale i rocka w ogóle.”
Niemal 15,5mln. egzemplarzy – to tyle co „Load” (~5,4mln.), „…And Justice For All” (~5mln.) i „Master of Puppets” (~4,6mln.) razem wzięte. Gwoli ścisłości, dalej plasują się: „Ride The Lightning” (~4,3mln.) i „Reload” (~4mln.). „Death Magnetic” to póki co niecałe 1,9mln. – niezły start!
Warto też przy okazji dodać, że Metallica to jedyni obok U2, Dave Matthews Band, Jay-Z i DMX artyści, których 5 kolejnych albumów debiutowało na #1 pierwszym miejscu Billboard 200 (kolejno począwszy od „Load”).
————————————————————————-
A na zakończenie.. Cała redakcja życzy Wam i sobie:
Żadnych niechcianych dzieci w tę noworoczną noc!
\m/

[19:10] Bob Rock: Zobaczyłem ich, gdy poszedłem zobaczyć The Cult, bo byli na Justice Tour. Kupiłem …And Justice For All i byłem wielkim fanem „One”. Kiedy zobaczyłem ich na żywo, dostrzegłem coś w rodzaju mocy, wydarcia, które wychodziło z nich na scenie i wtedy tej nocy na swój sposób Metallica dotarła do mnie, wtedy zrozumiałem – OK, teraz łapię, to coś więcej niż tylko t-shirt, to po prostu.. to nie jakaś tam nowinka, to poważna sprawa. I pomyślałem, że mógłbym dodać mocy, wielkości, ciężkości ich dźwiękom i to.. i to właściwie jedyna rzecz, którą przyszedłem wdrożyć [na Black Album].