Ceny na koncerty są coraz wyższe, a widok na scenę skutecznie utrudniony przez morze telefonów. Takie realia doprowadzają do wściekłości wielu fanów. Ten problem w rozmowie z Joe Roganem poruszył lider Tool – Maynard Keenan.
Mocno mnie to irytuje, bo jestem radykalnym wyznawcą tradycji przekazywania sobie ustnych relacji. Jestem zwolennikiem rytuału, gdy możesz usiąść przy ognisku i opowiedzieć znajomym o całym dniu polowania. Kiedy dzielisz się swoimi przeżyciami z całą rodziną, wspominasz stare historyjki swoich dziadków i pradziadków. I nie próbujesz tego spisywać. To tradycja zapamiętywania detali i możliwości wyjaśnienia ich oraz pogłębiania wiedzy na własną rękę.
Jednak jeśli nie masz zdolności absorpcji tego, co widzisz i polegasz jedynie na trzymanym telefonie, aby utrwalić historię to…
Po pierwsze, cokolwiek nagrasz nie jest w stanie oddać tego, co widziałeś i czułeś. Może jako widokówka się to sprawdzi, ale bądź obecny! Zostań z ludźmi, którzy tak jak ty wyczekiwali tego koncertu. To znacznie ważniejsze.
Może ta osoba stojąca za tobą cieszy się swą obecnością w tym miejscu, a ty niszczysz to swoim gównianym telefonem.
Trudno się nie zgodzić z wokalistą Tool. Myślicie, że za kilka lat będziemy świadkami zakazu wnoszenia telefonów?

