Wczoraj (4 lutego) zmarła matka perkusisty Anthraxu, Charliego Benante. Muzyk wydał następujące oświadczenie:
Okej, muszę to z siebie wyrzucić… Moja mama dziś nas opuściła. Walczyła do końca.
Dziękuję za wasze wsparcie i modlitwy. Matka zawsze pilnowała, by moje marzenia się spełniały i zawsze prowadziła mnie właściwą drogą. Ona zachęcała mnie do kupowana płyt, tylko ona zobaczyła ze mną wszystkie pięć części „Planety małp”. Ona sprawiła, że jestem właśnie taki. Żyła dla swoich dzieci i po to, aby obdarzać miłością każdego kogo spotkała. Zamierzam uczcić każdy dzień jej życia i już w środę dla niej zagram… Zawsze lubiła thrash metal.
Gdybyście chcieli coś wysłać, to pod ten adres:
Schuyler Hill Funeral Home
3535 East Tremont Ave
Bronx, NY 10465Nie musicie tego robić. Piszę o tym tutaj, ponieważ mój telefon zaraz wybuchnie.
Dziękuję wam.
Warto dodać, że muzyk zrezygnował nawet z trasy, aby opiekować się chorą matką. Charliego zastępował perkusista Testamentu, Gene Holgan. Więcej dowiecie się pod tym adresem.
