Można powiedzieć, że zaskoczenia nie ma, zwłaszcza że to nie pierwsze takie wyróżnienie, jakie nadano trzeciemu albumowi Metalliki. W głosowaniu wzięło udział ponad 6000 muzyków i entuzjastów muzyki metalowej. To nie wszystko. Obok Iron Maiden w zestawieniu w pierwszej 10-tce Metallica załapała się z aż dwoma płytami, a w pierwszej 30-tce zakwalifikowało się aż 5 (pierwszych) płyt zespołu. Zobaczcie, kto jeszcze Mistrzuniowi deptał po piętach..

Prosto z mostu:
01. METALLICA – Master of Puppets (1986)
02. IRON MAIDEN – The Number of the Beast (1982)
03. GUNS N’ ROSES – Appetite for Destruction (1987)
04. METALLICA – Ride the Lightning (1984)
05. SLAYER – Reign in Blood (1986)
06. MEGADETH – Rust in Peace (1990)
07. BLACK SABBATH – Paranoid (1970)
08. AC/DC – Back in Black (1980)
09. PANTERA – Vulgar Display of Power (1992)
10. IRON MAIDEN – Powerslave (1984)
—————————-
11. METALLICA – …And Justice For All (1988)
…
23. METALLICA – Kill’em All (1983)
…
30. METALLICA – Black Album (1991)
W kwestii ilości Metallice dorównał jeszcze Black Sabbath (również 5 albumów, choć ostatni na #37 miejscu, lecz gdyby policzyć jeden z solowych albumów Ozziego, to są lepsi). Ogólnie cieszy obok dinozaurów obecność młodszych kapel, w tym warto odnotować wysoką pozycję (#12) Lamb of God – „Ashes of The Wake”, który okazał się o oczko lepszy od „Cowboys From Hell” Pantery. Ale nie nam komentować całość. Wam za to jak najbardziej.
Pełne zestawienie (50 pozycji) tutaj.
_______________________________________
A dla ciekawskich, to coś na zdjęciu wyżej to „Metallica Master of Puppets 3D cover” – trójwymiarowa okładka płyty zaprojektowana już jakiś czas temu przez McFarlane toys. Wymiary 17,5 x 17,5cm., lub 18×18 (różnie podają). Innych okładek Metalliki niestety nie zrobili (choć mają na koncie również figurki zespołu w pozycji dającej czadu). Do kupienia również w Polsce za ok. 100,- – Google się kłania.
A mamusi na święto za niecały miesiąc możecie sprawić np. taki oto kawałek szczytowego osiągniecia sztuki synkretycznej…

Wystarczy odpowiednia waza, szablon i pernamentny mazak, czy inne pisadło, bo nikt jeszcze nie był dostatecznie głupi, żeby to zacząć masowo produkować.