Szwedzki serwis Metalshrine rozmawiał niedawno z Martym Friedmanem, byłym gitarzystą Megadeth. Prowadzący zadał pytanie o jedną, nieskomentowaną dotąd przyczynę opuszczenia zespołu. Według niej grupa miała być za mało agresywna. Muzyk wspomniał nawet o polskiej formacji Decapitated:
Och tak, to absolutna prawda. Absolutna, absolutna prawda. Odszedłem w 2000 roku , jednak mówiłem o tych planach już w połowie roku 1999, to inna historia. Odszedłem w 2000 roku, wtedy istniały już setki bardziej agresywnych zespołów niż my. Wtedy, według mnie, KoRn, Marilyn Manson, a nawet Limp Bizkit grali ciężkie rzeczy. Nasz materiał wydawał mi się przy tym cienki, dla moich uszu brzmiał bardzo staroświecko i [zbyt]tradycyjnie. W żadnej z tych rzeczy nie ma oczywiście nic złego, zwłaszcza, że jest wielu ludzi, którzy słuchają heavy metalu i wolą bardziej tradycyjne brzmienie, i nie chcą od tego odchodzić, to bardzo ważny punkt, zwłaszcza, że od dziecka byłem fanem Ramonesów. Kiedy troszkę się zmienili, wkurzałem się. Nazywasz się Megadeth, a wszystkie zespoły dookoła rozwalają cię swoim głębokim, ciężkim brzmieniem, które jest o wiele bardziej przerażające i agresywne niż to zespołu o nazwie Megadeth. Nic mnie już nie nakręcało. Mówię im: „Zróbmy jedno albo drugie! Albo będziemy w cholerę ciężsi, albo troszkę bardziej zbywalni, ponieważ teraz, jesteśmy niemalże undergroundowym zespołem, a tak nie powinno być. Nasza czwórka ma taki potencjał, że nie powinniśmy być tradycyjną undergroundową kapelą.” Ja nie chciałem się taki stać, być może oni tak. Decyzja jaką podjąłem miała podłoże czysto muzyczne i nie mam z tym absolutnie żadnych osobistych problemów. Po prostu widziałem te inne zespoły, ja uwielbiam agresywną muzykę, ale to musi być coś z pierdolnięciem. Dziś widzę, że jest ktoś taki jak Decapitated i inni. Chciałbym grać bardziej coś takiego, niż to co wtedy. Myślę, że może moje pierwsze płyty z tym zespołem były agresywne jak na tamten czas, jednak to zamknęłoby nas w tego rodzaju graniu. Wiem, że muzyka to nie rywalizacja, ja nie rywalizowałem. Po prostu inne kapele robiły coś, co ja myślałem, że zrobimy lepiej.
