Ciekawe wieści nadchodzą zza oceanu. Dwie ikony ciężkiego grania lat 90-tych, czyli Marilyn Manson i wokalista KoRn, Jonathan Davis pracują nad wspólnym akustycznym projektem. W tym temacie wygadał się Manson, który w wywiadzie radiowym stwierdził, że ma w planach płytę z southernrockowymi i bluesowymi brzmieniami:
To pewne plany związane z muzyką w stylu, nad jakim teraz pracuję. Nie wiem co z tego wyniknie. Część będzie stworzona z Jonathanem Davisem, który ma plany zrobienia czegoś podobnego – czegoś, co może nawet przekroczyć granice bycia jedynie południowym brzmieniem. Zrobiłem już „Smells Like Children” w Mississippi, czyli tam, skąd pochodzi blues, więc w mojej przyszłości może być więcej akustycznego bluesa. Lubię jego surowość.
Davis z kolei wstawił niedawno na swojego Instagrama zdjęcie ze studia z duetem Big & Rich z podpisem „pracujemy nad projektem country”.
Marilyn Manson wydaje się odświeżać swoje dawne znajomości, najpierw z Billym Corganem (niedługo zacznie się wspólna trasa), a teraz z frontmanem KoRn. Muzycy pracowali już razem nad piosenką do filmu „Królowa Potępionych” z 2002 r., lecz później ich przyjaźń osłabła. Jak mówi Manson:
Johathan i ja kiedyś byliśmy bardzo blisko. Nie widzieliśmy się od pewnego czasu. Teraz on i ja znowu rozmawiamy i robimy coś zupełnie niespodziewanego.
Ostatni album Mansona był prostszy i osadzony w bluesie bardziej niż jego wcześniejsze dokonania, a jednocześnie był jego najlepszym dziełem w ostatnich latach. Dlatego kolaboracja z Davisem, który również planuję odskocznię od ciężkiej muzyki swojej macierzystej formacji może być bardzo interesująca.
