Frontwoman Halestorm, Lzzy Hale, udzieliła ostatnio wywiadu dla HNGN.com. Wokalistka i gitarzystka została zapytana o dużą ilość rankingów typu „Najgorętsze Rockowe Dziewczyny” i małą liczbę ich odpowiedników dotyczących mężczyzn:
Możesz rozmawiać ze złą dziewczyną, ale dorastałam z muzyką moich rodziców. Było w niej pełno rockowych i metalowych zespołów z lat 70′ i 80′. Zbierałam stare plakaty, magazyny, nagrania od przyjaciół moich rodziców i ludzi, których poznawałam w Pensylwanii. Kochałam zespoły takie jak Cinderella, Van Halen, Black Sabbath, Dio… Jak również Thin Lizzy, Alice Cooper… Lista jest długa.
Serio, moje zdanie było zawsze takie, że seks i rock 'n’ roll idą ze sobą w parze, bo gdy popatrzysz na przykład na lata 80′, to było wtedy wielu facetów, którzy trafiali na okładki magazynów lub na plakaty w połowie podciagniętej koszulce, więc to na pewno miało już swoje miejsce. Myślę, że to kwestia pokoleniowa, bo faceci są teraz trochę bardziej nieśmiali i nie chcę koniecznie pozować do zdjęć bez koszulek.
Lzzy dodaje:
Może moi rówieśnicy się ze mną nie zgodzą, ale naprawdę, tak jak powiedziałam, sex i rock 'n’ roll idą ze sobą w parze. Nikt jednak nie przyszedł nigdy do mnie – na szczęście, bo wiele „pramatek” rock 'n’ rolla musiało przejść przez to gówno, dzięki czemu ja mam teraz łatwiej – i nigdy nie namawiał mnie do jakiejś sesji zdjęciowej. Ani wytwórnia, ani management. Nikt nigdy nie powiedział mi: „Hej, czy mogłabyś się ubierać bardziej seksownie albo zapozować bez koszulki?”
Mimo wszystko wyznaję zasadę, że nie możesz prezentować sobą jedynie krótkich koszulek i wysokich szpilek. Musisz to jeszcze czymś podeprzeć. Powtórzę jeszcze raz – moje podejście do każdego jest takie, że należy robić to, co się chce, ale jeśli chcesz być muzykiem, to nie prezentuj sobą jedynie długich nóg. (śmiech) Upewnij się, że ćwiczysz ciężko grę na swoim instrumencie i ze swoim zespołem.
Cały wywiad możecie przeczytać pod tym linkiem.

