DJ Lethal przeprosił Limp Bizkit za słowną jatkę, jaką rozpoczął z nimi w kwietniu, a która trwała przez kolejne miesiące i został na powrót członkiem grupy. Jak wyjaśnia:
„Miałem trocę osobistych problemów przez ostatnie lata i doprowadziło to do kilku wybuchów. Wiele rzeczy, które powiedziałem o Fredzie [Durstcie] wynikało z bólu i ze złości. Żadnej z nich nie miałem tak naprawdę na myśli. Myślę więc, że jestem to winny Fredowi, Wesowi, Samowi i Johnowi, oraz fanom, by rzeczywiście przyznać prawdę.
Miałem problemy. Np. imprezowanie na trasie. Pieprzyłem głupoty po pijaku i powodowałem wewnętrzne konflikty. Dziś jest dzień, w którym w końcu dorosłem do tego, by powiedzieć 'przepraszam’.
Koniec z gadaniną. Wstydzę się za nią.
Myślę, że chłopaki w zespole w istocie chcieli mi pomóc. Naprawdę potrzebowałem pobudki. Więc trudno przychodzi mi się teraz do wszystkiego przyznać, ale ciężar na moich barkach byłby jeszcze trudniejszy do udźwignięcia.
Jestem teraz w świetnej sytuacji i chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie. Tak więc, do wszystkich fanów i do zespołu. Naprawdę miałem najebane w głowie przez jakiś czas. Przepraszam. Fred i zespół to wspaniali ludzie. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Kocham was!!
To świetne uczucie w końcu stanąć na wysokości zadania.
Mam nadzieję, żę możemy rozwiązać nasze sprawy, bo tęsknię za swoimi przyjaciółmi i kolegami z zespołu. Chłopaki w naszym zespole to prawdziwi dżentelmeni. Danie mi drugiej szansy po całym tym głupim gównie, które gadałem i sposobie, w jaki się zachowywałęm, to naprawdę pokazanie klasy. Czas dorosnąć do poprzeczki i wykopać tę piłkę na trybudny. Zastanawiałem się, jak to będzie móc wrócić. [Jest] NIESAMOWICIE! Jestem wdzięczny.”
W ostatnim wpisie na twitterze Lethal dodał, że dołączy do zespołu w studio dzisiaj (15 października), by pisać kawałki na nowy album.
