W ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy Lemmy, frontman Motörhead, musiał zmagać się z problemami zdrowotnymi i zmienić tryb życia. W 2013 roku grupa musiała przerwać koncert na Wacken z powodu złego samopoczucia swojego wokalisty i basisty. Muzyk przeszedł też wcześniej operację serca, a jego kapela była zmuszona do przełożenia, a następnie anulowania trasy. Wszystkie te czynniki wywołały zmartwienie wśród fanów, którzy bali się o stan zdrowia swojego idola.
Na szczęście w drugiej połowie ubiegłego roku zaczęły pojawiać się dobre wieści z obozu Motörhead. W końcu przemówił sam Lemmy, który ujawnił, że powoli wraca do zdrowia, ale musiał radykalnie zmienić swój styl życia, ograniczając m.in. alkohol i papierosy.
Muzyk udzielił niedawno wywiadu dla Full Metal Jackie, w którym mówił właśnie o zmianie trybu życia w ciągu ostatnich kilku lat, która była wymuszona problemami z sercem i ciężkim stanem zdrowia:
Przestałem palić jakoś 2 lata temu, ale teraz znów zacząłem. Palę jednak tylko paczkę tygodniowo, w przeciwieństwie do dwóch paczek dziennie, jak dawniej. Przestałem też pić Coca-Colę. Nie piłem jej od dwóch lat. Uważam, że to samo zło. W jednej puszcze jest kilka łyżek cukru, a ja mam cukrzycę, sama wiesz.
Na pytanie, czy ciężko było odłożyć Coca-Colę, Lemmy odpowiedział w swój typowy, rozbrajający sposób:
Oh, piję teraz wódkę i sok pomarańczowy. Więc nie było aż tak ciężko.
Całą rozmowę możecie przesłuchać poniżej:
