Lars Ulrich wziął udział w konferencji telefonicznej z reporterami, promującej występ Metalliki na festiwalu Outside Lands, który odbędzie się w dniach 10-12 sierpnia w San Francisco. Wewnątrz tłumaczenie jego wypowiedzi dot. planowanej setlisty, gry w rodzimym mieście, samego festiwalu itp.

– O grze na tegorocznej edycji Outside Lands:
Jak każdy wie, jako Metallica promujemy San Francisco na całym świecie. Jesteśmy bardzo dumni ze swej relacji z San Francisco.
Największą sprawą w przypadku każdego koncertu w SF jest ogarnięcie listy gości.
Golden Gate Park to świetna, świetna, świetna miejscówka … Cały jego klimat jest kurwa na wyższym poziomie, musimy tylko się pokazać i upewnić się, że ruszamy z kopyta na wszystkich 24 cylidrach … Znalezienie inspiracji do gry w rodzinnym mieście nigdy nie jest trudne.
W minionym roku zabrałem swoje dzieciaki, żeby zobaczyć Muse i Arctic Monkeys i resztę kapel, które grały na Outside Lands. Rok wcześniej byli Kings of Leon; jeszcze rok wcześniej chyba Black Eyed Peas. Jako mieszkaniec Bay Area i jako fan muzyki, wyruszenie na Outside Lands każdego roku jest bardzo ważne. Nie tylko dla mnie, ale i dla rodziny. Móc tam zagrać i być headlinerem oczywiście wiele dla nas znaczy. Jeżeli nie zamierzam tam zagrać, to pójdę i zabiorę dzieciaki. To jakby koncertowe ukonorowanie ich roku … Więc sprawdza się to na każdym froncie.
– O planowanej setliście:
Przy tego typu sytuacjach, gdy grasz dla 50-70 tys. ludzi, są utwory, które powinieneś zagrać w takich miejscach … Zawsze staramy się grać różne kawałki i wychodzić z co większymi rarytasami, których nie gramy zazwyczaj. Damy kilka tzw. hitów, kilka zapomnianych rzeczy i kilka rarytasów. Jest z czego wybierać, jeśli chodzi o utwory i jestem pewien, że wytrzepiemy z rękawa trochę odjazdowych tematów. Będzie gówno, które rozwala i gówno, które porusza i wszystkie tego typu rzeczy. Będzie więc zabawa dla całej rodziny, jak to sami lubimy powtarzać.