Popularny The Village Voice stworzył ranking 10 największych dupków wśród perkusistów wraz z uzasadnieniami. Na miejscu pierwszym znalazł się Lars Ulrich, a oto wyjaśnienie:
„Kto zaprzeczy, że Lars Ulrich to archetyp dupka-perkusisty?
Nie mówimy tu nawet o jego słynnej potyczce z Napsterem (bo koniec końców wykradanie centów z kieszeni miliardera to nadal kradzież, prawda?). Jednak jeśli chodzi o miejsce Ulricha na tej liście, sprowadza się ono do prostego równania: kto gada najwięcej jest najsłabszym ogniwem. James Hetfield posiada głos, który w zasadzie zmienił oblicze metalu; Kirk Hammett i ś.p. Cliff Burton uważani są za parę najlepszych wymiataczy na gitarze i basie. Co jednak można na serio powiedzieć o grze Ulricha poza tym, że udaje mu się za bardzo nie wchodzić innym w drogę?
Ale popatrz na jakikolwiek wywiad, którego udzielili jako zespół, począwszy od ich długowłosych, najemniczych czasów aż do teraz, i zobaczysz jak ta pompatyczna gaduła odpowiada na każde pytania z taką dozą ego, że wystarczyłoby na wypełnienie całego stadionu. Dodaj do tego długą listę potwierdzających to dowodów, w tym praktycznie cały dokument zespołu z 2004r., Some Kind of Monster; w 2011 roku jego asystent pozwał go, domagając się niewypłaconych tysięcy za nadgodziny; do tego fakt, że przed koncertami wymaga, by skarpetki zakładali mu za niego jego roadie. To dopiero Dupek przez duże D.”
Pozostali na liście to:
2. Tommy Lee
3. Animal (z Muppets)
4. Steven Adler
5. Phil Collins
6. Patrick Carney
7. Steven Moore
8. Travis Barker
9. Meg White
10. Terry Bozzio
