Dzień przed niedawnym koncertem Big 4 na Stadionie Yankesów w Nowym Jorku perksusista Metalliki wystąpił w słynnej audycji radiowej The Howard Stern Show, prowadzonej przez jednego z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich dziennikarzy i satyryków. Zapraszamy Was do lektury obszernego streszczenia tej trwającej ponad godzinę rozmowy, w której poruszono szereg raczej prywatnych tematów dotyczących Larsa. W tym bardzo pozytywnym wywiadzie rozmówcy przyciskają Ulricha dość mocno w kilku tematach, a muzyk w mniej lub bardziej otwarty sposób zdradza garść nieznanych wcześniej ciekawostek. Trudne początki kariery, historie o grouppies, pobieranie lekcji gry na perkusji, ciekawostki o Hetfieldzie i Mustaine, wspomnienia o byłej żonie, czy w końcu opowieść o 14-latce, która poświęciła bardzo dużo, żeby spotkać Larsa – o tym i paru innych tematach poczytacie i posłuchacie wewnątrz newsa.
Wywiad rozpoczyna się od prostego pytania skierowanego do Larsa: „Łysiejesz?„.”Nie jestem pewien, czy to właściwe słowo, ale od paru lat włosy robią, co mogą, żeby mi powypadać„. Larsa pociesza jednak, że Rob ma włosy, które by starczyły im dwu. Dalej Howard mówi, że poza muzyką w Metallice najbardziej lubi ich historię i to, że raczej wszyscy wychowywali się w trudnych warunkach. Lars wyjaśnia, że był biedny w kwestii towarzystwa, bo raczej był samotnikiem uciekającym w muzykę. W wieku 14-15 lat zrozumiał, że będzie muzykiem, chociaż mocno prowadzono go w stronę tenisa zawodowego i sam wcześniej tego częściowo chciał, będąc w top 10 młodych tenisistów w Danii w singlu. Tenis był jego dzienną pracą, a muzyka stanowiła pasję – podobnie jak u ojca, który był również dziennikarzem jazzowym. W USA Lars chodził początkowo do prestiżowej szkoły dla tenisistów (tu wymienia nazwiska kolegów, którzy stali się czołowymi zawodnikami). W Ameryce nie był już aż tak wysoko w swojej kategorii wiekowej, poza tym nie miał ochoty na 6-8 godzinne treningi w 'fabrykach tenisistów’ – w Danii tenis był również zabawą, a w USA wszystko sprowadzało się do szkolenia maszynek do zarabiania pieniędzy na kortach.
Najmocniejsze zainteresowanie muzyką przyszło w czasach 'Highway to Hell’ i startu kariery Judas Priest. Lars miał dosyć 'tenisowego więzienia’, mając w pamięci swobodę życia w Danii, dlatego po serii niedozwolonych w szkole zachowań ostatecznie porzucił myśl o karierze sportowej.
Następnie Stern pyta, czy bardzo trudne warunki, w których wychowywał się James, mogły powodować jego zazdrość względem dobrze usytuowanego Duńczyka. Lars opowiada, że poznali się latem 1981 i nigdy nie spotkał tak nieśmiałej osoby – podobno James ledwie dał radę wyrzucić z siebie krótkie 'Cześć’ czy spojrzeć w oczy. Mimo całkowitej różnicy pochodzenia i zachowania, obaj dzielili pasję – muzykę – i poprzez nią bardzo się zaprzyjaźnili. Lars dopuszcza, że James mógł być trochę zazdrosny o rodziców – tu Ulrich wspomina, że zdarzało mu się nawet palić trawkę ze swoimi rodzicami. Na dodatek państwo Ulrich nie mieli żadnego problemu z jego grą na perkusji, którą zajmował się już w wieku 12-13 lat.
Howard pyta, czy rozpoczynanie nauki gry w tym wieku nie jest zbyt późne – w końcu dzieciaki grają na tym instrumencie nawet mając 5 lat. Lars wyjaśnia, że jest samoukiem, chociaż przez pół roku brał lekcje, ale tylko tyle. Na perkusji już grał całymi dniami – wielu rzeczy nauczył się po 'Kill’em All’. Stern nawiązuje do „Some Kind of Monster” i sceny, w której James atakuje styl gry Larsa – ten wyjaśnia, że to był trudny czas dla nich osobiście i on raczej preferuje swobodną grę, a największy problem dotyczył nie ich dwu, a Jamesa i Jasona. Tu wspomina odejście Newsteda, nacisk Jamesa na lojalność, terapię grupową, ale Ulrich przyznaje, że Jason miał zero wpływu na tworzenie muzyki przez Metallikę, dlatego nie dziwiło go, że chce grać też w innych zespołach – chociaż w tamtym czasie Lars nie interweniował i nie bronił żadnej ze stron. Na pewno był zszokowany, że ktoś w ogóle może samodzielnie odejść z Metalliki – udał się nawet do domu Jasona i powiedział, że niezależnie od decyzji i tak go będzie szanował. W każdym razie – to Jason odszedł z zespołu, nikt go nie wyrzucił.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=cgc6Rahs6bo
Kolejny temat to styl ubierania się oraz image, bardzo interesujący Sterna. Lars wspomina, że lata 80. to był czas, gdy wszyscy nosili czarne koszulki, z czasem to zaczęło się rozluźniać. Szybko przechodzą do nowego tematu – rozpoczynania kariery od ciężkich warunków, tłuczenia się po trasie g*wnianym busem i grania w śmierdzących klubach – zupełne przeciwieństwo obecnego lansowania gwiazd w programach typu „Idol”. Ulrich opowiada, że na początku grali praktycznie same covery zespołów zupełnie nieznanych w USA – nie mówili publice, że to ich kawałki, ale nie przyznawali też, że to covery. Bycie buntownikami i odmieńcami muzycznymi tylko ich napędzało – odwrotnie jak w „Idolu”, gdzie uczestnicy zmieniają swój styl na zawołanie. Lars pracował jako kasjer na stacji paliw, a wieczorami balował i grał z Hetfieldem, Burtonem i Mustainem. W tym miejscu prowadzący program zaczepia o tego ostatniego – Lars wyjaśnia, że po wielu latach kwasu, którego nawet nie jest w stanie streścić, między nim a Mustainem już teraz jest OK.
Następnie Stern zaczepia o temat balowania, ćpania i seksu z grouppies. Chłopaki często uganiali się za tymi samymi dziewczynami, chociaż nie obnosili się z tym – to raczej dziewczyny z czasem zaczynały chwalić się, która bzykała się z którym muzykiem. Lars rzucił ćpanie z powodu efektów, jakie odczuwał na następny dzień. W temacie kobiet przyznaje, że było tego naprawdę sporo i narzekać nie mogli, a Lars nie miał najmniejszych wyrzutów sumienia.Magicznym czynnikiem działającym na dziewczyny jak magnes był tourbus, traktowany w tamtych czasach jak bramy do raju. Ulrich przyznaje, że jego przygody łóżkowe zaczęły się dopiero po założeniu zespołu – do tego momentu był prawiczkiem, a dziewictwo stracił z byłą dziewczyną Mustaine’a – nie jest do końca wyjaśnione, czy mu ją odbił. Tutaj komplementuje Dave’a, który miał świetną prezencję i zawsze bardzo dużo towarzystwa – wprost przeciwnie do reszty zespołu. Mustaine nawet nie przejął się incydentem ze swoją ex i Larsem, bo w tym czasie zabierał się już za następną.
Dalej Lars opowiada znaną historię zamieszczenia ogłoszenia w piśmie Recycler i telefonu od Hetfielda. Nie była to nawet normalna rozmowa – James był tak nieśmiały, że raczej mruczał niż mówił – ale mimo to dogadali się. Siedzieli u Larsa w domu i słuchali nagrań. Tego samego dnia zaczeli też grać – Lars miał fatalny zestaw perkusyjny ze spadającym talerzem, co bardzo wkurzało Jamesa, więc w tym miejscu zakończyła się ich znajomość, a Lars wyjechał na pół roku do Wielkiej Brytanii, żeby jeździć za Diamond Head i poznać życie zespołu od mniej oficjalnej strony. Ulrich przypomina, że z Jamesem bawili się świetnie, ale gdy pojawiało się inne towarzystwo, od razu przechodzili do walki o pozycję (szczególnie James) i atmosfera robiła się sztuczna.
Kolejny temat to wpływ sukcesu i pieniędzy na zespół. Lars potwierdza, że z czasem wiele rzeczy się zmieniało i Metallica nie stanowiła tak zwartego gangu 'my vs. świat’, bo dochodziły nowe czynniki, każdy zaczynał rozwijać inne zainteresowania, ale najważniejsze, że po 30 latach dalej są razem i mogą zagrać na stadionie Yankesów w Nowym Jorku. Zgadza się ze Sternem, że takie podejście wymaga jednej racjonalnej osoby w zespole – takim kimś jest właśnie Lars. Dzięki forsowaniu logicznego podejścia zawsze udawało im się sprawić, że zespół stawał się priorytetem.
Stern powraca do tematu półrocznej przerwy, założenia zespołu i grania koncertów. Pierwszy koncert: Radio City, Anaheim, Kalifornia, niedziela, marzec 1982, ok. 100 osób publiczności – sami znajomi Mustaine’a („jego fanklub, bo my nie mieliśmy znajomych”). Połowa pierwszego utworu – 'Hit the Lights’ – pęka struna w gitarze Dave’a, brak zapasowego wiosła, 5 minut zmieniania struny, Lars chowający się ze wstydu za perkusją i Hetfield niewiedzący, o czym rozmawiać z publicznością. James zaczął komunikować się z publiką dopiero w Europie, gdzie fani byli bardziej otwarci – wcześniej w USA zajmował się tym Dave.
Po krótkiej pogawędce o ostatnich koncertach Big 4 i rytmie życia trasa-dom, Howard nawiązuje do kolekcjonowania i sprzedaży dzieł sztuki, w tym do aukcji z 2002 roku, na której jeden z obrazów w kolekcji Larsa wylicytowano za 5,5 miliona dolarów. Potem powracają do rozmowy o ciężkich początkach i nie poddawaniu się nawet w sytuacji, gdy muzyk przez 5 minut stoi na scenie i zmienia strunę – Stern trzyma się opinii, że kariera muzyczna wymaga trudnych momentów i nie da się tego obejść, chociaż próbują tak robić uczestnicy (i twórcy) programów jak „Idol”. Howard chwali poziom koncertów Metalliki i ewolucję, jaką wypracowali przez te 30 lat. Lars mówi, że Kirk przed Kill’em All brał lekcje u Joe Satrianiego, i – niespodzianka – Ulrich pobierał lekcje u perkusisty zespołu Joe – płacił mu za to grosze, bo tylko tyle miał.
Stern chce poznać opinię Larsa o udziale Stevena Tylera z Aerosmith w programie „American Idol”, gdzie wokalista wystąpił w roli jurora – Ulrich raczej elegancko wypowiada się na ten temat po prostu stwierdzając, że nie ogląda popularnej telewizji i rozumie niezadowolenie Joe Perry’ego, gitarzysty Aerosmith – pada stwierdzenie, że James ani Lars nie zrobiliby czegoś takiego, chociaż pozwalają sobie na drobne rzeczy, jak występ Larsa w filmie czy podkładanie głosu przez Jamesa w paru kreskówkach. Zespół jest najważniejszy.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=PbXEUGU4ED4
Stałym uczestnikiem programu jest Richard Christy – były perkusista Death i Iced Earth, obecnie w supergrupie Charred Walls of the Damned – w tym momencie komplementuje Larsa i olbrzymi wpływ, jaki miał on na niego – szczególnie kawałki z podwójną stopą, jak 'Dyers Eve’. Jednocześnie przyznaje, że mimo ciężkiej pracy nie udało mu się zrobić takiej kariery, jak Duńczykowi. Po paru żartach prowadzącego Lars przypomina, jak ciężkie początki miała Metallica – w tym granie w Nowym Jorku, gdzie mieszkali w kanciapie bez łóżek i ciepłej wody, a fani kupowali im jedzenie. Howard stwierdza, że choć były to okropne czasy, to tamte doświadczenia były konieczne, by zespół osiągnął to, co osiągnął.
Rozmowa przenosi się na bardziej prywatny grunt, gdy Howard zaczyna dopytywać o Skylar Satenstein, byłą żonę Larsa, z którą ma dwóch synów. Ulrich opowiada, że poznali się, gdy Skylar kończyła swój związek z aktorem Mattem Damonem. Po paru latach rozwiedli się, choć nadal są świetnymi przyjaciółmi i mają ze sobą bardzo dobry kontakt – nie jest w stanie sprecyzować, dlaczego doszło do rozstania i cały czas komplementuje swoją ex. Po przyciśnięciu przez prowadzących program Ulrich przyznaje, że do rozwodu doszło z inicjatywy Skylar, a głównym czynnikiem było zaangażowanie Larsa w Metallikę (tutaj przypomnienie – rozstali się na przełomie 2003/2004 roku).
W tym miejscu Howard informuje, że do programu dodzwoniła się słuchaczka, która w wieku 14 lat przespała się z członkiem ekipy technicznej Metalliki tylko po to, by mieć okazję spotkać Larsa – którego w końcu nie spotkała. Dziewczyna zaczyna sama opowiadać – był rok 1988, ona bardzo chciała poznać chłopaków z zespołu, więc zaczepiła o taką możliwość Randiego, jednego z technicznych. W zamian za to zaoferowała mu seks, lecz mimo akceptacji oferty do spotkania z Larsem nie doszło – powodów już nie podano. Ulrich przypomina, że w tamtych czasach spotkanie kogoś z zespołu było obiektem rywalizacji i czasem fani mogli próbować nawet tak radykalnych sposobów.
Kolejnym tematem poruszonym przez Sterna jest kondycja fizyczna wymagana do bycia perkusistą – Lars co prawda nie ćwiczy na siłce, ale ma obsesję joggingu – akurat w noc przed programem, po przyjeździe do Nowego Jorku i zostawieniu rzeczy w hotelu, Lars wyruszył o 1:30 do parku, żeby pobiegać. Zazwyczaj biega 45 minut, ok. 5 kilometrów. Jest fanatykiem biegania – uprawia jogging codziennie.
Howard zaczepia też o obecną partnerkę Larsa – aktorkę Connie Nielsen, z którą ma dziecko. Oboje zdecydowali się żyć ze sobą bez ślubu, zważywszy na wspólne trudne doświadczenia w tym temacie – podobno Connie ma za sobą jeszcze lepsze historie, niż dwukrotny rozwodnik Lars.
Trwająca ponad godzinę rozmowa kończy się tematem nadchodzącego koncertu na Stadionie Yankesów. Howard zaczepia wspomnianego wyżej Richarda Christy o to, czy nie chciałby, żeby Lars dał mu zagrać na perkusji gościnnie podczas tego występu. Ulrich przypomina, że podobną rzecz zrobił dawno temu podczas trasy promującej …And Justice For All. Wówczas Metallikę supportował zespół The Cult, w którym grał Matt Sorum – później perkusista Guns N’Roses i Velvet Revolver, do dziś kumpel Larsa. Wtedy podczas jednego koncertu Lars wpuścił go na perkusję, gdy Metallica grała jam utworu Little Wing Jimiego Hendriksa. Lars w tym czasie pobiegł w publikę, a dokładniej – do dźwiękowców – i mógł przez kilka minut oglądać swój zespół z pozycji fana. Na sam koniec Stern puszcza nagranie solówki perkusyjnej wykonanej przez Richarda – Lars stwierdza, że nie wie, jak muzyk wypadłby, gdyby miał zagrać z Hetfieldem, ale solo bardzo mu się podoba. Richard chwali się, że regularnie ćwiczy do płyt Metalliki.
=================================
Odsłuch pełnego wywiadu: