Wiele, oj wiele było już coverów NEM, w tym parę landrynkowych, ale ten nowy trąca popem w złym tego słowa znaczeniu najbardziej. Czterem śpiewającym siostrom nie pomaga gościnny występ 11-letniego mistrza gitary. Dzieciak dwoi się i troi, by wyszło dobrze, lecz całego utworu swoją nota bene b. dobrą partią prowadzącą obronić nie może. Zobaczcie sami:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Vd-mcoRFnNI