Ostatni krążek – „The Serenity of Suffering” – zespół wydał w 2016 r. Teraz jest już myślami przy nowym i opowiada, jakie brzmienie chciałby na nim uzyskać. Gitarzysta Brian „Head” Welch, w rozmowie z Good Company (poprzez The PRP), mówi:
Następna płyta może być taką kombinacją „The Serenity of Suffering” i „The Paradigm Shift”. Spróbujemy czegoś nowego, ale z pewnością skupimy się znów na gitarach. Ja i Munky poświęcamy najwięcej godzin temu zespołowi. Jonathan zazwyczaj spędza więcej czasu nad tekstami, jednak tym razem będzie inaczej. Przy ostatnich dwóch albumach po prostu wpadał pod koniec, kiedy my skończyliśmy i mówił, żeby dać mu utwory, to on dopisze słowa. Teraz natomiast będzie tworzył z nami także muzykę. Więc tak, myślę, że to będzie świetna płyta, może nawet lepsza tym razem, ponieważ wszyscy będą zaangażowani.
Skoro mowa o płytach, to warto dodać, że w wakacje wokalista grupy wypowiedział się na temat najgorszego oraz najlepszego w jego opinii albumu Korna.
