Serwis PostCrescent.com przeprowadził ostatnio wywiad z byłym gitarzystą KoRn, Brianem „Headem” Welchem. Muzyk opowiedział m.in o okolicznościach jakie doprowadziły do odejścia z zespołu w 2005 roku oraz o swoim nawróceniu.
Składało się na to wiele rzeczy, ale najgorszą z nich było moje uzależnienie od narkotyków. Byłem uzależniony od metamfetaminy i naprawdę przestraszyło mnie, kiedy dealer musiał przysłać mi do Europy parę działek, bo już nic nie miałem. Za dużo ryzykowałem… Ryzykowałem jego wolnością. Ryzykowałem moją wolnością, życiem mojej córki i wszystkim innym. To był przełomowy moment. Przestraszyło mnie to. Myślałem, że jestem ponad to. Kiedy zaczęliśmy stawać się znani z KoRn wszystkie sprawy w domu szły źle. Zawsze starałem się posprzątać swoje brudy i naprawić wszystko… Byłem gotowy; byłem gotowy na zmiany. Nie mogłem opuścić KoRn. Byłem uzależniony od pieniędzy, sławy i wszystkiego. Wezwałem Chrystusa i nagle poczułem moc… Pozbyłem się egoistycznych nawyków, wiesz. Zacząłem myśleć o innych ludziach… Porażka to świetny nauczyciel.
