Znany jest już termin 11. edycji OFF Festivalu oraz pierwsze gwiazdy, które wystąpią w Dolinie Trzech Stawów. Między 5 a 7 sierpnia do Katowic zawitają m.in. brytyjczycy z Napalm Death. Jeżeli kolejny występ grindcore’owców w naszym kraju będzie dla Was zbyt ciężkim i intensywnym przeżyciem, to sprawdźcie również punkowe sleaford mods oraz rock’n’rollowe Beach Slang.
Bilety w promocyjnej ceni można nabywać tutaj.
Informacje na bieżąco będziemy również aktualizować w naszym kalendarzu.
Napalm Death
Pionierzy grindcore’a, od 36 lat w awangardzie muzycznej ekstremy! Ostatnie albumy grupy – choćby znakomity, wydany w 2015 roku „Apex Predator – Easy Meat” czy poprzedni, „Utilitarian”, na którym gościł John Zorn – świadczą o tym, że zespół jest w szczycie artystycznej formy. Ale też paliwa dla swojej wściekłości ma niemało: brutalna, bezkompromisowa muzyka Napalm Death to przecież nie przypadek, to narzędzie ich walki z nierównościami społecznymi, skorumpowanym światem polityki czy grabieżczej działalności wielkich korporacji. Cieszymy się, że jedną ze swoich bitew Brytyjczycy stoczą w Katowicach.
Sleaford Mods
Muzyka zapomnianych przez Boga i władzę najpodlejszych dzielnic angielskich miast? Czterdziestolatek powie: punk. Jego o pokolenie młodszy kolega: hip-hop. Obaj spotkają się na koncercie Sleaford Mods. Duet z Nottingham zachwyca eklektyzmem – można połączyć wpływy Wu-Tang Clan, Guns N’Roses, rave’u i black metalu na jednej płycie?! Można! – bo gra przez nich duch czasów: dzisiaj tak się słucha muzyki i tak ją tworzy. Wartością dodaną są tu ostrość spojrzenia, frustracja i gniew – chropowaty minimalizm Sleaford Mods robi taką furorę, bo to po prostu 100% prawdy.
Beach Slang
Nie da się stracić wiary w rock’n’rolla, dopóki pojawiają się takie zespoły jak Beach Slang. Bezpretensjonalnych punkrockowych hymnów tego kwartetu z Pensylwanii trzeba słychać głośno, najlepiej przekrzykując się z wokalistą. Pod sceną trzeba się spocić. Z tekstami błyskotliwymi, choć nieskomplikowanymi tekstami – „jestem zbyt młody, by umierać, jest za późno, bym mógł umrzeć młodo” – trzeba się utożsamiać. To zabawne, że tytuł wydanego jesienią 2015 roku pełnoczasowego debiutu Beach Slang brzmi „The Things We Do to Find People Who Feel Like Us”, czyli: „Rzeczy, które robimy, by znaleźć ludzi, którzy czują to, co my” – bo przecież wystarczy przyjechać do Katowic. OFF you go, Beach Slang!
