W ramach wywiadu dla SiriusXM, członkowie Kiss wypowiedzieli się na temat grup, które ich supportowały na przestrzeni ostatnich 45 lat. Muzycy wymienili kilka formacji, które najbardziej im zaimponowały.
Gene Simmons powiedział:
AC/DC na ich pierwszej trasie. Zespół, który dzieli taką samą filozofię co my – nie ważne co inne grupy robią, zawsze bądź sobą.
Mówiłem to już kiedyś, ale teraz jest to o wiele bardziej prawdziwe. Ludzie dzisiaj wyglądają tak samo, tak samo się zachowują i robią również te same rzeczy – rap, country… Światu brakuje oryginalności. Za każdym razem, kiedy widzisz zespół jak AC/DC – nikt nie może im się równać.
Uważamy, że jesteśmy wyjątkowi w podobny sposób. Wyjątkowi – tak jak mieć własny odcisk palca. Zespoły powinny iść marszem we własnym stylu.
Perkusista Eric Singer dodał:
Moim zdaniem Rush byli najlepsi. Widziałem ich wtedy. Coś niesamowitego.
To był wczesny rok 1975. Kiss promowali wtedy „Hotter Than Hell”, a do Rush dołączył Neil Peart i wydali „Fly By Night”.
Stanley dodał:
Również uważam, że Rush byli najlepsi. Pamiętam kiedy po raz pierwszy otwierali nasz koncert w Kanadzie, a John Rutsey wciąż był ich perkusistą. Ich debiutancki album był… to było Humble Pie, to byli Zeppelini.
W końcu odnaleźli własny styl. Zawsze byli świetni.
Świetnie wspominam AC/DC z Bonem Scottem. Judas Priest – byli fenomenalni. Bob Seger… Można by długo wymieniać. Bob Seger otrzymał złotą płytę podczas trasy z nami. John Cougar Mellencamp… Tom Petty… Lista nie ma końca.
