W 1981r. KISS wydali album koncepcyjny „(Music From) The Elder”. Miał to być soundtrack do filmu, który w zw. z kiepską sprzedażą płyty nigdy nie powstał (w roku bieżącym wyjdzie książka na ten temat). Po ponad 30 latach, pisarz, muzyk i producent filmowy Seb Hunter ogłosił plany zrobienia post-apokaliptycznego filmu z motywem wędrówki, opartego na wspomnianym albumie KISS. Realizacja rozpocznie się latem.
Pomysł zrodził się w głowie twórcy przypadkiem jako żart, gdy wymieniał e-maile ze znajomą. Ona nie załapała, że nie mówił serio i uznała to za świetny pomysł. Wtedy zdał sobie sprawę, że 'Faktycznie, to jest genialny pomysł! Kurwa mać!’
Film ma być poważny, nie kiczowaty, a w zw. z ewolucją kina przez 30 lat nie będzie też zupełnie oparty o koncept KISS. Zmienią się np. realia (post-apokaliptyczny świat), ale postacie pozostaną te same. Historia będzie zasadniczo nietknięta. Nie jest też zamiarem robienie go pod fanów KISS, choć – jak szczęście dopisze – podpiszą się oni pod nim i zapłacą, żeby go zobaczyć i / lub dorzucą się na realizację. Będzie to niskobudżetowa i ambitna produkcja.
Problem stanowi brak autoryzacji ze strony zespołu. Został on poinformowany na kilku frontach, ale bez reakcji zwrotnej. Hunter obawia się, że Gene Simmons spuści na niego swoich prawników, ale jest na to przygotowany. Ludzie pytają go retorycznie, jakie szanse ma projekt, który nie gloryfikuje marki KISS? Seb podkreśla, że nie chce żadnych pieniędzy, czy inwestorów. Po prostu reaktywuje martwą od dawna ideę, do tego z należnym szacunkiem. Bardzo liczy na aprobatę.
Strona oficjalna filmu: ElderTheMovie.com.
