Jak podaje serwis TMZ.com KISS jednak nie wystąpi na koncercie poświęconym Michaelowi Jacksonowi. Wszystko przez wokalistę zespołu, Gene’a Simmonsa, który otwarcie mówił, że 'Król Popu’ był pedofilem. Ponadto muzyk wcale nie krył się ze swoim negatywnym zdaniem na temat Jacksona.
