Kirk i Rob surfują. To po prostu fakt. W zw. z tym mieliśmy już ich zdjęcia z plaży i na fali, jakieś tam doniesienia, ale chyba po raz pierwszy pojawił się profesjonalnie nagrany materiał z ich udziałem, choć nie ma tego oszałamiająco wiele. Jest to filmik autorstwa dwóch chłopaków z Hi Shredability, tworzących surfingowy content, którzy na potrzeby serii filmików pt. Creative Destruction dla VBS.tv po prostu podróżują po świecie i surfują, co przy okazji nagrywają (celowo nie ma to być sfokusowane na profesjonalnym surfingu, choć i taki się tu przewija, a czymś bardziej życiowym). W tym wypadku mamy do czynienia z epizodem, który opowiada o nich samych – tym jak tworzą, o historiach toczących się za kulisami, w tym właśnie o tej z Metalliką, z którą spotkali się w Meksyku (Kostaryka). Opowiadają o wspólnie spędzonych chwilach, a Kirk dorzuca swoje trzy grosze w temacie. Rob się tylko śmieje 🙂 Materiał i tłumaczenie takich fragmentów wewnątrz.

Historyjka zaczyna się od 3:40 pierwszej części. Drugą część dajemy na końcu dla zainteresowanych – nie ma w niej już Metalliki (ale kawałek grany na kiblu pod koniec rulz!).
httpvh://www.youtube.com/watch?v=U61_TI28NWo
– Znam Jake’a i Wade’a od nocnika i.. myślę, że było to pierwsze osiągnięcie z ich strony. Jake zadzwonił do mnie i powiedział coś w stylu, 'Jedziemy na Kostarykę z Metalliką’.. ja na to, 'taa, bardzo śmieszne’, a potem.. naprawdę pojechaliśmy. I to była myślę najfajniejsza wyprawa, na jaką kiedykolwiek można się udać.
[przed koncertem:]– Kirk, to ja!
[na koncercie:]– Hahaha, to prawdopodobnie najlepszy dzień w moim życiu, właśnie teraz.
– Na początku z Wadem myśleliśmy sobie, 'nie zobaczymy Metalliki, po prostu nie ma mowy, że do tego dojdzie, będziemy mieli szczęście, jeśli nas w ogóle wpuszczą’, wiesz, jesteśmy tylko głąbami z południowego wybrzeża z jakimiś kamerami ze sobą. No i trafiliśmy tam i oni byli najfajnieszymi kolesiami, bo… Rob i Kirk i my dwaj, to było jak picie piwa z każdym innym, byli wyluzowani i w ogóle, opowiadali nam zabawne historyjki i to ani trochę o surfingu.
– Surfowałem z Metalliką, poszedłem na koncert.. to zabrzmi niedorzecznie, ale w jakimś sensie blogowanie jest czymś, co możesz zrobić, żeby stać się zławnym [śmiech], więc nie musisz rywalizować i harować ciężko [jak pro-surferzy].
[Battery z koncertu]
[Kirk:] Bracie, ten człowiek spędził więcej czasu w powietrzu, niż ja na pieprzonej fali, trzeba to powiedzieć, stary [śmiech]. Czy temu gościowi kręci się w ogóle w głowie, jak tak się kręci i kręci robiąc te pieprzone ewolucje w powietrzu? Chciałbym to gówno potrafić.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=nVQAI4pG4gw