Ostatnia płyta studyjna Kinga Diamonda ukazała się w 2007 r., więc jego fani z pewnością wyczekują premierowych utworów mistrza grozy. Co prawda w styczniu pojawiło się koncertowe wydawnictwo „Songs For The Dead Live”, jednak nowy album byłby dla miłośników Króla powodem do radości.
Ostatnio King Diamond podczas wywiadu dla Full Metal Jackie ujawnił trochę informacji z nim związanych.
Och, następny album będzie makabryczny – absolutnie przerażający. Fabuła jest… no cóż, nie zdołam jej umieścić na jednej płycie. Zatem będą dwie. Planuję także stworzyć coś wyjątkowego, jeśli chodzi o występy. Obecnie w Danii pracujemy nad koncertami i tworzymy je wokół fabuły, żeby szły razem z nią w parze. To długoterminowy projekt, na kilka lat. Właściwie następne trzy lata będą dla nas bardzo intensywne.
Album ma coś wspólnego z równoległymi światami, karą i innymi rzeczami. Zobaczycie, jak torturujemy naszą ukochaną małą Abigail na scenie.
Historia, która zostanie opowiedziana na nowej płycie, jest osadzona w placówce psychiatrycznej z lat 20. XX wieku.
Zdecydowałem tak, ponieważ myślę, że jest to bardzo przerażający scenariusz. W grę wchodzi wiele innych rzeczy, ale wygląda to tak, jakby to był azyl z lat 20. XX wieku – dokładnie tak jest. Niektóre rzeczy, które pokażemy na scenie, to także rzeczy, które z pewnością miały miejsce wtedy, kiedy medycyna zaczęła przynosić korzyści i była w stanie pomóc ludziom żyć dłużej. Jednak miejsce miały też absolutnie makabryczne eksperymenty. Część z nich znajduje się w tej historii. Kiedy dojdziesz do drugiej części opowieści, zaczniesz nagle rozumieć, o co chodzi.
Zamiast opowiadać historię – bo to za dużo – nie powiem, gdzie ma on miejsce, jak się nazywa, albowiem jest to tytuł albumu, który się jeszcze nie ukazał. Jedna jej część dzieje się tutaj, w tym świecie, a druga część ma miejsce w równoległym świecie.
