Wybór Kiko Loureiro na nowego gitarzystę Megadeth w świecie metalu był niemałym zaskoczeniem. Mało kto przypuszczał, że Dave Mustaine zdecyduje się na muzyka spoza metalowego mainstreamu. W wywiadzie dla WSOU Loureiro opowiedział w jaki sposób zyskał sobie szacunek lidera Megadeth:
Już moje pierwsze spotkanie z nim było czymś w rodzaju przesłuchania. Spędziliśmy jedynie dzień w Nashville. Oprowadził mnie po mieście, zjedliśmy razem lunch, wypiliśmy kawę, a w nocy poszliśmy na piwo. Spędziłem z Davem cały dzień. Nie musiałem niczego grać, na tym nazwijmy to przesłuchaniu. Odkryłem, że to bardzo przenikliwy i inteligentny facet. Interesuje się polityką, a przede wszystkim zna bardzo dobrze branżę muzyczną.
Brazylijczyk zdradził również, jak układa się jego współpraca z liderem Megadeth:
Ludzie zawsze się pytają „jak się współpracuje z Mustainem”? Zyskał sobie złą reputację, ponieważ sam czasami opowiada brednie, że nie dogaduje się z ludźmi. Jeśli mam być szczery, to Dave jest wielkim dżentelmenem. Obserwowałem go i starałem się go zrozumieć. Bardzo dobrze się dogadujemy, a współpraca z nim nie jest trudna. To bardzo interesująca osoba, jednak potrzeba czasu żeby zrozumieć jego wizję. Ogarniam jego koncepcje i staram się je zrealizować nieco lepiej, a to możliwe. Szanuję jego wielki wkład w zespół.
Aktualnie Megadeth jest w trasie koncertowej promującej swój ostatni album „Dystopia”, który ukazał się 22 stycznia. Zespół zawita również do Polski 7 czerwca w ramach Power Festival w Łodzi, gdzie wystąpi obok Korn i Sixx A.M.
