W niedawnym wywiadzie dla „The Metal Hammer Magazine Show” Kerry King wyjaśnił, dlaczego Slayer rozstał się po wieloletniej współpracy z wytwórnią Amercian Recordings, należącą do Ricka Rubina. Jak stwierdził gitarzysta, oferta, którą zespół otrzymał w związku z nadchodzącym, 11. albumem studyjnym kapeli, była „obraźliwa”:
Solidarność jest o wiele silniejsza niż odchodzenie do konkurencji. Myślałem, że cały czas będziemy w American, ale oferta, którą od nich otrzymaliśmy, była obraźliwa. To było dla mnie jak: „Powodzenia, ale u nas go nie znajdziecie.” Więc odnaleźliśmy naszych nowych przyjaciół w Nuclear Blast.
Tom Araya dodaje, że to nie z winy zespołu doszło do zerwania niemal 30-letniej relacji z Rubinem:
Rick w pewien sposób przekazał nam nową wiadomość. Gdy zaczynaliśmy nagrywać nowy krążek, był on pretekstem, aby pracować z Rubinem – sprawy się jednak nie ułożyły. Ruszyliśmy więc do przodu.
Długo wyczekiwany album Slayera, ,,Repentless”, ukaże się 11 września i będzie pierwszym od 1986 roku longplayem zespołu nagranym bez wkładu Ricka Rubina.
