W najnowszym numerze brytyjskiego Metal Hammera pojawił się wywiad z dwoma oryginalnymi członkami Slayera, którzy wciąż występują w zespole. Kerry King i Tom Araya opowiadali m.in. o utracie Jeffa Hannemana oraz obecnych stosunkach z byłym i wieloletnim perkusistą grupy, Davem Lombardo.
Na pytanie, czy śmierć Hannemana miała wpływ na ich relacje z Lombardo, King odpowiedział:
Nieee… To dlatego nigdy nie mówię o tym w wywiadach. Całe to końskie gówno, które zostało powiedziane na mój i Toma temat… Uważam, że brak odpowiedzi na jakieś pytanie powinien dla ciebie oznaczać, że jest ono trochę nierozsądne.
Tom dodaje:
Nienawidzę o tym mówić, ale to nie pierwszy raz, gdy Dave postawił nas w takiej sytuacji. Koniec końców, czekał on aż zapakujemy się do samolotu do Australii (w lutym 2013 roku, lecąc na Soundwave – przyp. red.) i opublikował w internecie tę wiadomość, pisząc całemu światu o sprawach, które powinny być jedynie naszym zmartwieniem. Zorientowaliśmy się o tym 16 godzin po fakcie. To może ci coś powiedzieć o osobowości zainteresowanej osoby. Jeśli to nie było celowe, to na pewno wymknęło się spod kontroli.
Zapytany o to, czy drzwi w Slayerze są dla Lombardo zamknięte na zawsze, Kerry odparł:
Tak przypuszczam. Nauczyłem się już wiele… (śmiech) Uczę się czegoś nowego każdego dnia. Jednak nigdy nie mówię nigdy, ponieważ myślałem, że drzwi zatrzasnęły się już po pierwszym razie. Ale czy są zamknięte teraz? Tak, zamek wygląda na bardzo solidny.
Obaj panowie znaleźli się również na okładce wspomnianego wyżej Metal Hammera. Sprawdźcie poniżej, jak obecnie się prezentują:

