Z okazji 30-lecia albumu „Point of Entry” gitarzysta Judas Priest na swojej oficjalnej stronie napisał nieco przemyśleń i ciekawostek o utworze „Desert Plains”. Tłumaczenie w środku.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=IKhrsFYIlps
„Desert Plains”, dla mnie, to jeden z tych utworów, które przemówią do ciebie z miejsca ze względu na tempo i umiejscowienie akcentów w riffie. Dodatkowo, zwłaszcza w Stanach, liryczna zawartość odnosząca się do pustyni ma dodatkowy smaczek dla fanów w miejscach takich jak Arizona, czy New Mexico.Wspominając o tempie, często było nam trudno je zachować na żywo tak jak w wersji studyjnej, ponieważ wydawało się, że to brzmi [dobrze]w każdym tempie. Tak długo, jak było szybsze oczywiście, jako że to typowe dla zespołów grających na żywo. Wydaje mi się, że to przez energię poddenerwowania i adrenalinę, która napędza nas tak ciut ciut mocniej i szybciej, gdy gasną światła.
„Desert Plains” to również utwór, którego żaden z nas tak naprawdę nie chciał pominąć w secie, a gdybyśmy to zrobili, to tylko dlatego, że nie chcielibyśmy, by fani gadali, że gramy w kółko te same, stare kawałki. Ten utwór ma w sobie tą wyjątkową jakość i nastrój i trudno jest go zastąpić w setliście.
Byłoby świetnie myśleć, że utwory tego typu są łatwe w pisaniu, ale wierzcie mi, próbowałem. Więc o ile nie wymyślimy czegoś [nowego]wkrótce, to pozostanie – i może całkiem słusznie – tylko jedno „Desert Plains”.