Były gitarzysta Judas Priest, K.K. Downing wyśmiał wytłumaczenie Iana Hilla na temat rzekomej możliwości zastąpienia na trasie Glenna Tiptona Downingiem.
W ostatnim wywiadze dla „Backstage Axxess„, Hill powiedział, że pomysł ściągnięcia Downinga z powrotem do zespołu nie był brany pod uwagę:
Kiedy odszedł, wzięliśmy na jego miejsce Richiego, wiesz, dlatego gra wszystkie partie Kena. Ale ostatnio potrzebowaliśmy kogoś, kto zagrałby to co grał Glenn. Także nie wiem co zrobiłby Downing.
Glenn i Ken to dwójka niesamowitych gitarzystów, jednak się kompletnie róznią w stylu i brzmieniu. Gdyby Ken grał partie Glenna, nie brzmiałoby to dobrze. Nie rozważaliśmy go w tej roli.
Zapytany przez „Please Kill Me” o to, co myśli na temat słów Iana Hilla, na temat powodów nie bycia poproszonym o powrót do Judas Priest, Downing odpowiedział:
Jestem gitarzystą. Richie też nim jest. Wiemy doskonale co by się stało, gdybym postanowił wrócić; odzyskałbym swoją nominalną rolę, a Richie Faulkner zastąpiłby Glenna i stalibyśmy się Judas Priest ponownie. Richie nie musi grać 'Sinner’, ponieważ potrafię to robić lepiej, bo przecież ja to wymyśliłem. Faulkner dobrze sobie radzi, jednak ja jestem w tym lepszy od niego. Byłoby to z korzyścią dla ludzi, bo to oni pamiętają mnie grającego ten utwór od dekad.
Możesz sobie wyobrazić mnie i Richiego grających, i występujących na żywo, dając świetne show, bo jestem przekonany, że dalibyśmy z siebie wszystko. Chłopaki są obecnie w trasie z Deep Purple, a potem będą grać z Ozzy’m. Była to jednak jedna z najcięższych rzeczy jakie usłyszałem od Iana. Nie byłbym zainteresowany graniem partii Glenna. Andy Sneap jest świetny, uważam go za kolegę, byłem u niego w studio, świetny z niego gość. Jeżeli nawet zgodziłbym się wrócić, to ludzie woleliby zobaczyć Andy’ego grającego partie Glenna czy mnie?
Ludzie chcą doświadczać rzeczy ponownie, ja tak samo. Kiedy idę na jakiś koncert, czy to UFO, czy Scorpions, chcę zobaczyć oryginalnych członków zespołu. Chcę oglądać ich tak długo, jak to możliwe, jeżeli jest taka możliwość. Ponieważ wszyscy wspominamy czasy, kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy dany zespół, i jest to coś za co płacimy pieniądze. Jednak jednym z powodów, dla których napisałem książkę jest to, że mam dość gości próbujący mnie pogrzebać przez internet. Nie rozumiem dlaczego to robią. Łamią mi serce; to jest niesprawiedliwe.
