Philip Anselmo 22 stycznia występował na festiwalu ”Dimebash” w Kaliforni poświęconemu w pełni zmarłemu wirtuozowi gitary Dimebagowi Darrellowi. Przed opuszczeniem sceny zasalutował w nazistowski sposób. W trakcie wykonywania gestu wykrzyczał słowa ”biała siła”, później natomiast stwierdził, że odnosił się do białego wina spożywanego przed koncertem w ramach ukrytego żartu. Muzyk przeprosił za całe zajście, jednak wszyscy doskonale to pamiętają, a wiele osób wciąż nie potrafi mu wybaczyć.
Jimmy Bower to odwieczny przyjaciel Philipa, grają razem w dwóch zespołach, Superjoincie oraz Downie, gitarzysta rozmawiając z Classic Metal Show bronił racji swojego kumpla:
Nie zaprzeczam, że to co zrobił było nieprawidłowe, ale wiesz, on jest dobrym człowiekiem. Miał przejebane, człowieku, myślę o tym w jaki ludzie na to patrzyli. Jakieś 15, czy 10 lat temu nie było tego typu mediów społecznościowych i naprawdę musicie zrozumieć nasz rodzaj humoru, jest czarny do granic możliwości. Kto nie lubi żartów pochodzących z każdej możliwej kategorii?
Nie jestem Philem, ale go znam i jest moim bratem człowieku . To co się stało to była tylko niefortunna sytuacja. No i teraz mamy te jebane media społecznościowe, w których każdy wojuje za pomocą klawiatury. Dodatkowo ten pieprzony Robb Flynn (frontman Machine Head, wypuścił on do internetu wideo w którym skrytykował zachowanie Philipa, został również skrytykowany przez samą dziewczynę Dimebaga – przyp. red.) nic nie pomógł. Nawet nie słucham takiego rodzaju muzyki. Swoimi czasy mieli przecież wspólną trasę z Panterą i prawdopodobne, że to z tego powodu osiągnęli teraz taki sukces. Sprawdziło się te stare powiedzenie, kiedy jesteś zdołowany, ludzie zamiast pomocy dodatkowo Ci dokopią.
Phil nie jest taki, jak wszyscy o nim mówią, myślę, że dużo osób to wie, ale zostaje jeszcze inna grupa ludzi, którym się cholernie nudzi i zaczynają pierdolić jakieś głupoty tylko dlatego, bo tego chcą. On jest po prostu bardzo zasadniczą osobą, a osoby reagujące na wszystko w ten sposób, w opinii publicznej zostają rozłożone na czynniki pierwsze, on jest po prostu ofiarą tego wszystkiego. Zajebistą rzeczą na jego temat jest to, że Philip się tym nie przejmuje, to mi imponuje. On mówi tylko ”mogą mówić co tylko chcą”. Nie za bardzo się w to zagłębia. Jest naprawdę przyziemnym facetem. On żyje i oddycha tak jak większość z nas. Nie sądzę, że wiele ludzi rozumie jakie to wszystko jest dla niego nieprzyjemne i jak ciężko zniósł całą te krytykę, o tym za wiele się nie mówi. Rozmawiając z nim przez telefon, próbujemy go pocieszyć, mówimy ”stary, wszystko będzie w porządku” i słowa tego typu. Takie rzeczy robią prawdziwi przyjaciele.
Jimmy obwinił również kontrowersje wynikające z naruszania poprawności politycznej, gdzie każdy musi być ostrożny w tym co zamierza powiedzieć, bo potem mogą wiązać się z tym różne konsekwencje:
Spójrzcie na zespoły przy których my dorastaliśmy. Pisali teksty, aby odrzucić od siebie ludzi, grając koncerty również próbowali tego samego. Teraz, jeśli spróbujesz sprawić żeby ludzie się od ciebie odwalili to od razu coś jest nie tak. Nie mam pojęcia co się dzieje. Co się stało? Lirycznie, co się stało? Nie rozumiem tego.
To naprawdę do bani, ponieważ nie sądzę, że on na to wszystko zasłużył. Powinniście zrozumieć, że odniósł się do tego wszystkiego ze szczyptą rezerwy. To wspaniały koleś.
Superjoint opublikował niedawno nowy singiel ’Ruin You’ z nadchodzącego krążka.
