Basista i wokalista brytyjskiego Carcass, Jeff Walker, udzielił niedawno wywiadu dla Metal Wani. Muzyk stwierdził podczas rozmowy, że współczesny death metal jest poniżej normy. Jeff został zapytany o powód, dla którego nowe albumy Carcass i At The Gates, wydane po wielu latach przerwy, zostały tak dobrze przyjęte, na co odparł:
Myślę, że główną rolę grają tu dwa czynniki. Pierwszy to nostalgia. Drugi jest taki, że według mnie jakość death metalu czy ekstremalnego metalu spadła od połowy lat 90′. Stworzyła się przez to próżnia, dzięki której niektóre zespoły stały się większe niż my czy At The Gates kiedykolwiek, ale niekoniecznie lepsze. Ludzie tolerują produkt poniżej normy. Z tego powodu, gdy powracają mistrzowie gatunku, ludzie są ich głodni. Było wiele zespołów, które zrzynało z Carcass, ale czy robili to lepiej od nas? Tego nie wiem.
Walker został też zapytany, czy nowy krążek Carcass i jednocześnie następca „Surgical Steel” z 2013 może ukazać się jeszcze w tym roku:
Może do tego nie dojść, bo nawet gdybyśmy zaczęli pisać materiał już jutro, potrzebujemy na to czasu. Nie usiądziemy razem w pokoju i nie stworzymy kilku numerów w 2 tygodnie. „Surgical Steel” zajął nam, począwszy od samego konceptu, przez próby po nagrywanie, grubo ponad rok. Naprawdę nie jestem w stanie podać ci żadnej daty. Może to zająć 2 lata. Zależy od tego, kiedy znajdziemy na to czas. Trasa ze Slayerem zajmie nam 5 tygodni. Oprócz tego musimy też czuć inspirację. Potrzebujemy trochę czasu na przegrupowanie i rozluźnienie się, żeby ponownie zmotywować się do działania.
Zgadzacie się ze stwierdzeniem Jeffa odnośnie kondycji współczesnego death metalu? Całą rozmowę z Walkerem przesłuchacie poniżej:
