Jason Newsted, który po latach milczenia i graniu tylko studyjnie i to raczej okazyjnie, nie skazuje siebie wyłącznie na kontynuowane głównie dla zabawy Papa Wheelie. Jego plany sięgają znacznie dalej. Zamierza nagrać własną płytę, taką na serio, w ramach projektu / kapeli Newsted Heavy Metal Music. O tym i in. rzeczach – w tym związanych z Metalliką – przeczytacie dalej w niniejszym artykule, stanowiącym tłumaczenie dostępnych fragmentów transkrypcji z jego wywiadu w programie radiowym „Friday Night Rocks” Eddiego Trunka.

– O tym, co pchnęło go do uruchomienia swojej oficjalnej strony internetowej [która raz działa, raz nie, zwykle – póki co – nie – red.] i wydawania muzyki pod własnym nazwiskiem po tylu latach:
Myślałem o tym przez długi czas, o umieszczeniu swojego nazwiska na projekcie zamiast wymyślania jakiejś sprytnej nazwy typu Echobrain czy Papa Wheelie, czy coś. Mamy wiele fajnych nazw na projekty, ale to pierwszy, który nosi moje nazwisko i stara się wyjść naprzeciw milionów ludzi, dla których grałem w przeszłości w Metallice. Sądzę, że czekałem dostatecznie długo i że ludzie są gotowi, i że ja jestem gotów, zatem spróbuję skleić nieco muzyki i zobaczę, co mogę zrobić dla jakiejś grupy ludzi. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, w przeciągu następnych paru miesięcy.
– O nazwie projektu:
Nazywał będzie się Newsted Heavy Metal Music. Czymkolwiek ostatecznie będzie – czy to będzie 5 utworó, 20 utworów, 50 utworów… Nie wiem nawet, co u licha zamierzam. Mam tak wiele muzyki z minionych lat. Mam nieco nowych rzeczy, mam bardzo wiele miksów z projektów z ludźmi – nowymi zawodnikami, młodymi zawodnikami, old-skoolowymi zawodnikami takimi jak ja – więc zwyczajnie staram się wymyślić, co konkretnie chcę na wszystkich napuścić. Do tego się to jakby sprowadza – do harmonogramy spraw i tego, jak chcę ludzi uderzyć i czym najpierw.

– O planach wydawniczych, dawnych i nowych formach dystrybucji, ich wpływie na jego karierę:
Dostrzegam parę starych dróg, które nadal funkcjonują i zawsze będą w swojej najczystszej formie – zrobię więc winyl i każdemu dam edycję specjalną z nim, by mogli czytać teksty, robić rzeczy, które ty i ja kochamy najbardziej, co jest nam najbliższe, najbardziej ujmujące i najbardziej osobiste. Więc to zawsze będzie pewnik i nigdy nie chcę z tego rezygnować, tak więc procent z całości będzie dla fanów, którzy naprawdę chwytają prawdziwą, amerykańską, kopiącą tyłki muzykę gitarową. Zamierzam się więc upewnić, że ten aspekt będzie pokryty.
A dalej mamy nowe ścieżki, które dopiero teraz poznaję otwierając się na te wszystkie rzeczy… Widziałem odcinek 'That Metal Show’, w którym ktoś mówił o DOWN i innych kapelach, robiących 4-kawałkowe EP-ki raz po raz co kilka miesięcy, pozwalając ludziom mieć zawsze trochę świeżego metalu. Myślę, że to całkiem dobry koncept, całkiem dobra formuła – chwytam to i chciałbym się rozgrzać w ten sposób. Ponieważ to dla mnie nowe terytorium, naprawdę jestem otwarty na ten pomysł; Myślę, że to dobry sposób, by coś rozprzestrzenić.
Dziś moja strona była oficjalnie dostępna przez 12 godzin, a tysiące, tysiące ludzi z tak wielu krajów już pisało, „Zróbcie jakieś kawałki, żebyśmy mieli czego słuchać”. Dawniej, stary, gdy wymieniałem się kasetami i pracowałem z Flotsam And Jetsam, musiałem każdorazowa wkładać jedną kasetę do koperty ze specjalnymi naklejkami i dowiedzieć się jak długo będzie szła do Hiszpanii, Irlandii, czy gdzieś, stary – każdą z osobna. Musiałem iść na pocztę, wysłać to i tak robiłem, i robiłem to bardzo skrupulatnie i dlatego też Flotsam doszli tam, dokąd doszli, i to tak naprawdę prawdziwy powód tego, że miałem szansę grać z Metalliką, przez te wszystkie listy i moją korespondencję na całym świecie. Gdy Lars dzwonił i sięgał po wszystkie swoje kontakty na świecie, moje imię pojawiało się na ustach wszystkich: „Ten koleś jest zorganizowany”. Dlatego dostałem tę robotę – bo handlowałem kasetami i byłem tak oddany dzieleniu się muzyką. Teraz mogę to zrobić jednym kliknięciem i dotrzeć do kwiliona ludzi. Wiem co to znaczy ciężka praca i ile trzeba każdorazowo zrobić, i nie obawiam się tego zrobić, ale wiem, że teraz mam szansę, że po całych 30 latach ciężkiej pracy będę miał możliwość dzielenia się muzyką z wieloma ludźmi naraz. Każdy, dla kogo muzyka coś znaczy i kogo obchodzi to co robię – z nimi chcę się dzielić. Cała reszta: pokój, ludzie. Nie ma miejsca dla wszystkich. Cieszcie się tym, czym ja się cieszę. To może nie być dla każdego, ale ludzie, dla których to jest, chodźcie i to weźcie, rozumiesz?!

– Czy planuje mocno zagłębić się w portale społecznościowe po tylu latach życia na uboczu oraz o tym, dlaczego się na to zdecydował po odejściu z Metalliki:
To dwie bardzo różne strony tej samej monety w tym sensie, że przez całe swoje życie w Metallice byłem na każdym jednym pre-show i każdym jednym after-show. Opuściłem dosłownie cztery z dwóćh tysięcy after-show, a jedynym powodem, dla którego tak się stało, było to, że palce i usta dzieciaków siniały i było tak zimno, że nie można było wyjść na zewnątrz, żeby rozdawać autografy. To był jedyny powód, który kiedykolwiek zatrzymał mnie w chwili, w której zawsze wychodziłem i bratałem się z ludźmi. Więc tak właśnie to ze mną i z nimi wygląda, ich energia mnie napędza i ta wymiana energii i miłość dla metalu i obcowania z nim. Wszyscy, którzy wiedzą cokolwiek o tym, jakimi zasadami się kieruję, jak kierowałem swoim życiem w ciągu profesjonalnej kariery wiedzą, że w tym wszystkim chodziło właśnie o to – o więź z ludźmi, o takie twarzą w twarz, każdorazowe poświęcenie komuś minuty. To zawsze była moja mantra: zawsze mogę dać każdemu z tych ludzi jedną minutę. Bywały tygodnie, gdy graliśmy trasę Black Albumu, że graliśmy przez 24 miesiące z rzędu, czy ile to do licha tam trwało, bez zatrzymywania się, i było tam pięć czy siedem, albo dziewięćset, albo tysiąc sto ludzi każdego tygodnia, któym spoglądałem w oczy i ściskałem rękę i poświęcałem im minutę. I zawsze to robiłem. Teraz, gdy już opuściłem Metallikę, dopadły mnie wszelkiej maści szalone, silne emocje, o których nikt nie wie. A ja jestem jedynym facetem na planecie, który był w tym zespole, a teraz jest poza nim i nadal oddycha. Tak więc zawarłem bardzo poważny, pustelniczy pakt. Zbudowałem ranczo w Montanie w centrum lasu o milionie akrów nicości. Coś w stylu, „OK, pieprzyć to! Znikam stąd.” Tak daleko odszedłem w to ekstremum względem mojej więzi z ludźmi. Zajęło mi 12 lat, by powrócić na ziemię i oto teraz jestem. A moje duże, czarne glany stoją na ziemi i jestem gotowy do drogi.
To dwie bardzo różne strony tej samej monety w tym sensie, że przez całe swoje życie w Metallice byłem na każdym jednym pre-show i każdym jednym after-show. Opuściłem dosłownie cztery z dwóćh tysięcy after-show, a jedynym powodem, dla którego tak się stało, było to, że palce i usta dzieciaków siniały i było tak zimno, że nie można było wyjść na zewnątrz, żeby rozdawać autografy. To był jedyny powód, który kiedykolwiek zatrzymał mnie w chwili, w której zawsze wychodziłem i bratałem się z ludźmi. Więc tak właśnie to ze mną i z nimi wygląda, ich energia mnie napędza i ta wymiana energii i miłość dla metalu i obcowania z nim. Wszyscy, którzy wiedzą cokolwiek o tym, jakimi zasadami się kieruję, jak kierowałem swoim życiem w ciągu profesjonalnej kariery wiedzą, że w tym wszystkim chodziło właśnie o to – o więź z ludźmi, o takie twarzą w twarz, każdorazowe poświęcenie komuś minuty. To zawsze była moja mantra: zawsze mogę dać każdemu z tych ludzi jedną minutę. Bywały tygodnie, gdy graliśmy trasę Black Albumu, że graliśmy przez 24 miesiące z rzędu, czy ile to do licha tam trwało, bez zatrzymywania się, i było tam pięć czy siedem, albo dziewięćset, albo tysiąc sto ludzi każdego tygodnia, któym spoglądałem w oczy i ściskałem rękę i poświęcałem im minutę. I zawsze to robiłem. Teraz, gdy już opuściłem Metallikę, dopadły mnie wszelkiej maści szalone, silne emocje, o których nikt nie wie. A ja jestem jedynym facetem na planecie, który był w tym zespole, a teraz jest poza nim i nadal oddycha. Tak więc zawarłem bardzo poważny, pustelniczy pakt. Zbudowałem ranczo w Montanie w centrum lasu o milionie akrów nicości. Coś w stylu, „OK, pieprzyć to! Znikam stąd.” Tak daleko odszedłem w to ekstremum względem mojej więzi z ludźmi. Zajęło mi 12 lat, by powrócić na ziemię i oto teraz jestem. A moje duże, czarne glany stoją na ziemi i jestem gotowy do drogi.

– O graniu z Metalliką w Fillmore w grudniu 2011r. na 30-lecie zespołu:
Oczywista stymulacja na starcie i 'adrenaline starts to flow’ [cytat z „Whiplash”: „adrenalina zaczyna uderzać” – red.] – to jak najbardziej tam było, to było namacalne. Byłem znów ze swoimi chłopakami, wszystkimi, patrzyliśmy sobie w oczy, szliśmy na próbę i znów jammowaliśmy te rzeczy głośno i czuliśmy ścianę dźwięku i po prostu „Wow!”, lewitowaliśmy tuż nad ziemią. A potem udałem się na sam występ i co naprawdę dla mnie sprawił, co naprawdę było katalizatorem [tego, bym znów chciał wyjść do wszystkich] to ludzie. Nie miałem pojęcia, czego oczekiwać, gdy tam dotarłem, ale reakcja fanów… Byli tam ludzie z całego świata na tych koncertach. I w tak wielu językach i tak wielu akcentach itd. – wszyscy krzyczeli, stary. I nie było mnie na koncertach dość często, bym zdawał sobie sprawę [jak to teraz wygląda]… Kiedyś trzymało się zapalniczki w geście uznania, dzisiaj to ekrany telefonów są dowodem uznania. I gdy tak patrzyłem jak wchodził Halford, połowa sali wyciągnęła ekrany w górę, a gdy wszedł King Diamond, jedna trzecia sali wyciągnęła ekrany w górę. Gdy Jason wszedł na scenę, każdy ekranik na sali był trzymany pod firmamentem i ludzie skandowali. A ja wtedy myślę, „Jasna cholera, stary!” Byłem tak przytłaczająco mile zaskoczony, że mnie mnie to spotkało. Wiesz, „Wow, wiecie co?! Być może mogę znów to robić. Uznanie od ludzi może mnie do tego przywrócić”. Powodem, dla którego to cholera robiłem i kochałem tak bardzo z początku jest to, co mnie teraz do tego przywraca.
Jeden z obecnych na miejscu potwierdza, że przed wejściem Jasona na scenę, Metallica próbowała go zapowiedzieć, ale ktoś go przyuważył w loży i zaczęto skandować jego imię dopóki nie wyszedł, co widać / słychać na pierwszym nagraniu… a potem jeszcze kilka razy przed innymi (bo w sumie na każdym z 4 koncertów) 🙂 – red.
Metallica feat. Jason – Harvester of Sorrow:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=GG7iD8nX2GU
Metallica feat. Jason – Damage Inc.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=vD1-hWzbUAo
Metallica feat. Jason – Creeping Death:
httpvh://youtu.be/qZuk40x8lcA
Metallica feat. Jason – Battery:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=odv0rMj8wPM
Metallica feat. Jason – Fuel:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=rFuNnHY7dkk
Metallica feat. Jason – Fight Fire With Fire:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=WfRt1DXnY4w
Metallica feat. Jason – King Nothing:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=tC0p-C_aU4o
Metallica feat. Jason – Whiplash:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=9fm-WY_CxFQ
– O swoich problemach z karkiem i ich wpływie na opuszczenie Metalliki (pierwotnie podawał to jako oficjalny powód, choć w wywiadzie rok później przyznał, że to tylko jeden z powodów, aczkolwiek obok personalnych trudności równie ważny, bo nawet gdyby został w zespole, nie byłby już w stanie jeździć w tak intensywne trasy jak wtedy.. nota bene Metallica gra dziś zupełnie inaczej, robiać sobie dużo więcej wolnego między koncertami z powodów rodzinnych):
Jeśli tak się cofnąć i popatrzeć na te wideo, wszystkie te nagrania na żywo itp., to o mój Boże – nic dziwnego, że jest jak jest; zdecydowanie doszło do poważnej degeneracji w moim kręgosłupie. Nie wiem ilu ludzi machało tak swoimi głowami na początku, gdy się to wszystko zaczęło. Nie wezmę na siebie winy ani zasług za to, że ktoś tak jeszcze dzisiaj robi, ale wiem, że mam w tym [całym headbangingu] swój wkład. Miałem trzy operacje barku, niejako jedna za drugą, by wszystko jakby naprawić, tak więc rehabilitowałem się przez wiele, wiele lat, próbując wszystko przywrócić do normy. Tak więc czuję się znacznie lepiej niż przez ostatnie, powiedzmy 6 czy 7 lat. Jestem dużo silniejszy. Zawsze utrzymywałem wagę wojownika, w ten sposób dbając o formę, więc i tu jest w porządku. Jestem bliski do bycia potworem i myślę, że jeżeli trochę nad nim popracuję, znów mogę nim być.
