Informowaliśmy Was ostatnio o tym, że James Hetfield został wprowadzony do hali sław swojego pierwszego liceum – Downey High. Spełniły się nadzieje dyrekcji i James pojawił się na miejscu, by wraz z innymi wprowadzonymi wygłosić przemowę. Wideo poniżej, tłumaczenie wspomnień Jamesa z czasów szkoły średniej zaś w środku.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=qtvcq8w2GjE
Wow, wiele emocji ma tu miejsce.
Mam.. mam kilka rzeczy i.. uhh.. denerwuję się.. [śmiech] ..wystąpieniem przed tak wieloma ludźmi.. [śmiech] Uhh.. Chcę wspomnieć.. Chcę pogratulować pozostałym wprowadzonym, dali świetne przemówienia, doceniam studium nad heavy metalem i rockiem [śmiech]. Jedną z rzeczy, która przychodzi na myśl, to ogromna wdzięczność, być wyróżnionym tu, w tej szkole, w której.. chowałem się przez większość czasu, gdy tu byłem. Nienawidziłem liceum [śmiech], byłem odszczepieńcem, nie pasowałem tu, nie chciałem tu pasować. Chowałem się ile się dało w swojej muzyce, w słuchaniu muzyki, uhm.. Tak, musiałem pokazywać się na lekcjach, zbierać punkty itd., byle przejść dalej, ale nie czułem, żebym mógł się z kimkolwiek indentyfikować i.. Być tu znów, być wprowadzonym do hali sław to coś kompletnie surrealistycznego i jest to.. testament marzeń innych i – jak ujął to poprzedni wprowadzony – ludzi z kategorii odrzutków – którzy umieją postarać się i spełnić marzenia po prostu w inny sposób, i temu przyklasnąłem.
Ciężko było mi w liceum.. bardzo ciężko. Przyszedłem do Downey High, cóż, mieszkałem bardzo blisko, mogłem dojść pieszo do Rio San Gabriel [podstawówka], East Middle School [gimnazjum], a potem do Downey High.. I wciąż opowiadam swoim dzieciom historię o tym, jak próbowałem przejść przez główną ulicę tutaj i walnął mnie samochód, a one, 'opowiedz to jeszcze raz!’. [śmiech] Jestem jednak tutaj zdaje mi się, aby opowiedzieć o trudnych czasach, przez które przeszedłem. Mój ojciec, mój ojciec odszedł, gdy miałem 13 lat, moja mama odeszła, gdy miałem 16 lat, nie dane mi było tu skończyć liceum, co było bardzo niefortunne, bo miałem tu bardzo wielu przyjaciół, a skończyło się na przenosinach do nowej szkoły, musząc radzić sobie ze swoim starszym bratem.
Więc liceum nie było dla mnie najlepszym okresem, lecz muzyka była zbawienna, była wielkim wybawicielem w moim życiu i mogłem wspiąć się w cudze głowy, nagrania i zaangażować się w muzykę, i zasadniczo zamiast szwędać się po szkole, szedłem do domu i ćwiczyłem grę na gitarze. To właśnie robiłem. Świetnie jest zobaczyć tu młodych ludzi uwielbiających śpiewać, wiecie.. Jazzowa kapela była czymś, co oferowano już gdy ja chodziłem do szkoły, myślałem, że nic nie łączy mnie z jazzem, ale słysząc tych młodych ludzi grających współczesne piosenki w jazzowych wersjach jest bardzo inspirujące i bardzo fajne, i to że tu są i stają murem za tym, co robią i są dumni z tego, co robią, sprawiło, że zakręciła mi się łza w oku. Moją pierwszą gitarę, którą kupiłem, na którą moja mama kazała mi zapracować dość mocno w ciągu roku, była od gitarzysty z kapeli jazzowej; to była SG i w końcu przehandlowałem ją na PA. Nie wiedziałem, czy chcę być gitarzystą, czy wokalistą i w sumie skończyłem robiąc jedno i drugie.
Inną rzeczą, którą chcę powiedzieć jest to, że był to bardzo zasadniczy okres i nie zdawałem sobie z tego sprawy aż do teraz. Wiele rzeczy zdarzyło się w naszych życiach i wydarzyły się z jakiegoś powodu. Mi się przydarzyło takie coś, gdy byłem w drużynie futbolowej jako świeżak, rok później przyszło mi być w drużynie II roku i trener Cummings, tak się nazywał, powiedział, „Będziesz musiał ściąć włosy. Twoje włosy są dużo za długie; sięgają za uszy.” [śmiech] Patrzę teraz na futbolistów i myślę.. „Cóż… musisz mieć wielką czuprynę, żeby być dobrym futbolistą.” [śmiech] Ale wtedy on stwierdził, „Musisz ściąć włosy albo wypadasz z drużyny.” I w tej chwili była to kluczowa decyzja. „Czy chcę być rockmanem? Czy chcę być futbolistą?”, bo przez całe swoje życie dorastając chciałem być w Oakland Raiders; i tyle. [wiwat]Innym marzeniem było zostanie tym gościem z plakatu – plakatu Aeromisth, który miałem w swoim pokoju. Więc w tym momencie podjąłem decyzję, wiecie, oddałem swój sprzęt i po prostu skupiłem się na muzyce. Więc dzięki dla niego [śmiech, przytakiwanie] za bycie.. [gestykuluje stanowczość], że zmusił mnie do wyboru. Był bardzo stanowczy, bardzo stanowczy i stał przy swoim i ja również. Tak więc jestem bardzo, bardzo zadowolony, że to przydarzyło się w tej szkole.
Ale naprawdę, chcę po prostu powiedzieć dziękuję hali sław za wprowadzenie tego odrzutka. I wszystkim ludziom, którzy są tu dziś i wszystkim młodym dzieciakom, których tu widzę, które kochają muzykę i inspirują się nią, i która kieruje nimi w ich życiu. Bierzecie inspirację z czego tylko możecie i żyjcie swoim marzeniem w pełni, bo ono MOŻE się spełnić. I bardzo wam dziękuję. [oklaski]
———————————-
Dalej certyfikat wręcza Jamesowi burmistrz Downey wyczytując jego zasługi, m.in. (poza sprzedażą płyt itd.) za wpływ na społeczeństwo. Dalej ma miejsce dalsza część ceremonii z kilkoma zabawnymi momentami.