Kanadyjski wokalista nie próżnuje. Kilka dni temu mówił o pracy nad nowym wydawnictwem Dream Theater, a teraz w rozmowie dla Rock Book wspomina o wydaniu solowego albumu.
Piszę nowy materiał, ponieważ tworzę solową płytę. Myślę, że powinna się ukazać pod koniec 2017 roku. Razem z Mattem Guillorym – naszym klawiszowcem – dopiero rozpoczęliśmy pisać, ale jesteśmy tym bardzo podekscytowani. Jak zawsze, będzie to inny album niż muzyka, jaką tworzy Dream Theater. Moim zdaniem inaczej nie miałoby to sensu. Każdy album musi brzmieć inaczej. Musi mieć swoją tożsamość.
Jesteśmy ciekawi, jak będzie brzmiał następca wydanego w 2013 roku „Impermanent Resonance”.
