Nowy solowy album Jamesa LaBrie nosił będzie tytuł „Impermanent Resonance” i w Europie ukaże się 29 lipca nakładem InsideOut Music. Pomoże mu przy tym ponownie kompozytor Matt Guillory, który tym razem stanie również za klawiszami i mikrofonem (wokal wspierający). Poza nim reszta ekipy również znana z poprzednich dokonań solowych frontmana Dream Theater, tj. Ray Riendeau (Halford, Machines of Loving Grace) na basie i Peter Wildoer (Darkane, Majestic) na perkusji (o mało nie został wcześniej bębniarzem w DT).
Jak mówi LaBrie:
„Dla mnie album ten inkorporuje i kontynuuje style i muzyczny kierunek, jaki wytworzyłem na poprzednich wydaniach. Różnica polega na tym, że muzyka na tej płycie jest dla mnie jest żywym dowodem na ewolucję utworów i mierzeniem się z poczuciem osobowości, która jest ostatecznym celem każdego zespołu. Jest potężny, pamiętny, oparty o chwytliwe riffy i przede wszystkim ekstremalnie muzyczny. Ukazuje jak proces komponowania i sam zespół dojrzały. Naprawdę czuję, że to kwintesencja naszych dokonań.”
