Z przyjemnością informujemy, że do zespołu redakcyjnego dołączyła Katarzyna Jakubowska, znana też jako Shetfield1989. Kasia jest oddaną fanką Metalliki – wspomnijmy tylko, że była na niedawnym koncercie w Lipsku, gdzie dzielnie stała na barierkach trzymając polską flagę (to właśnie do niej, po utworze One, zwrócił się James ze słowami „Turn around… OK… We’ll be there soon”). Poza tym, Kasia miała okazję spotkać się z Jamesem, Larsem, Kirkiem i Robem w ramach Meet & Greet przed zeszłorocznym koncertem w Chorzowie!!!. Najważniejsza jest jednak jej chęć do współtworzenia naszego serwisu. Zapraszamy do zapoznania się z jej pierwszym artykułem – dotyczącym gościnnych występów Jamesa i Larsa z supportującymi Metallikę zespołami. Do tego najświeższe wideo z MetOnTour.com, a w nim m.in. występ Jamesa z Machine Head oraz Bleeding Me z przedostatniego koncertu w Europie w tej części trasy.

Podczas dwóch ostatnich koncertów w Niemczech, a zarazem ostatnich w tej części trasy europejskiej, nie zabrakło niespodzianek. Podczas koncertu w Oberhausen 16 maja- James Hetfield dołączył do zespołu Machine Head, by wspólnie zagrać utwór „Aethetics Of Hate”, pochodzący z ostatniego albumu MH – „The Blackening”.
Również dzień później, tj. 17 maja, na koncercie w Kolonii Lars Ulrich wsparł zespół The Sword podczas wykonania utworu „Freya”. Nie da się ukryć, iż Lars bardzo pozytywnie widzi przyszłość tego młodego zespołu. W wywiadzie dla Rollinstone.com Lars nie ukrywa swojego zadowolenia ze wspólnej trasy z zespołem. Dodajmy, że ten dobrze zapowiadający się zespół pochodzi z Texasu, a dokładnie z Austin. Perkusista twierdzi, że The Sword to nowa fala brytyjskiego heavy metalu i że bardzo przypominają mu takie zespoły jak Iron Maiden, Black Sabbath czy Judas Priest. Jak twierdzi:
Oni nie są tacy jak młoda Metallica.. Dlaczego? Oni są lepsi niż my byliśmy wtedy.

Dodajmy, że ostatni album The Sword – „Gods of the Earth”, został wydany 1 kwietnia 2008 roku przez wytwórnię Kemado Records. Trudno więc po tak dobrej opinii Larsa na temat zespołu nie sięgnąć z ciekawości po ich płytę.
Zespół The Sword powstał w 2003 roku,czyli całkiem niedawno. Do tej pory ukazały się dwa studyjne albumy – „ Age of Winters” w 2006 roku oraz ,,Gods of Earth” z 2008. Zespół aktualnie tworzą J.D.Cronise, Kyle Shutt, Bryan Richie, Trivett Wingo.
Podczas tego samego koncertu James Hetfield znów wsparł zespół Machine Head podczas utworu ,,Aethetics of Hate”. Przypomnijmy, że Machine Head jest w środku długiej światowej trasy koncertowej, podczas której supportuje Metallikę. Dla tych, którzy nie pamiętają, dodam, że Machine Head występowali w tej roli już wcześniej, między innymi na ostatniej europejskiej trasie koncertowej, także zagrali w Chorzowie – 28 maja 2008 roku. Zespół pochodzi z Oakland z Kalifornii, a założony został w 1991r. przez Roberta Flynna i Adama Duce’a. Popularność zespół zdobył dzięki wydanemu przez wytwórnię Roudrunner Records krążkowi ,,Burn my eyes”, który rozszedł się w nakładzie 500 000 egzemplarzy. Aktualnie zespół współtworzy również Dave McClain oraz Phill Demmel.

Tym razem to James Hetfield nie szczędzi pochwał zespołowi. W wywiadzie z 2008 r dla magazynu Revolver przyznaje, iż na początku zaplanowano tylko kilka koncertów z MH, jednak później postanowiono, by zespół grał z Metalliką dalej. Przyznaje, iż są bardzo przyjaźni, kochają to co robią, a ich ostatni album „Blackening” jest po prostu niesamowity – genialne brzmienie, wspaniała energia.
James Hetfield w wywiadzie dla magazynu Metal Hammer również przyznaje, że nowy album MH jest po prostu niesamowity i przyznaje, że już czeka na następny album. Chwali również bardzo przyjazną atmosferę panującą na całej wspólnej trasie koncertowej.
A co na to wszystkie pochwały sami zainteresowani? Trudno chyba im w to wszystko uwierzyć. W końcu chyba każdy muzyk chciałby usłyszeć TAKIE SŁOWA od TAKIEJ OSOBY!!!Założyciel zespołu – Flynn podsumowując mówi:
Stary! Szczena mi opadła na podłogę!!!
You need at least Flash 8 to see this event.
Cieszyć może nastawienie Metalliki do tego typu eksperymentów. Chcą promować nowe, dobrze zapowiadające się zespoły, by kiedyś mogły zająć ich miejsce. Daje to nadzieję, że dobra muzyka nie przeminie wraz z odejściem obecnych legend ciężkiego grania.