Donosiliście nam już w trakcie Rock In Rio 2012, że James podczas koncertu Mastodona zamaskowany pojawił się w Snake Picie, by się dobrze, acz anonimowo bawić. Dzięki MetClubowemu forumowiczowi mamy zdjęcie (poniżej) i relację z jego naocznej obserwacji:
A więc, podczas Mastodona na Rock In Rio do Snake Pitu wchodzi gość ubrany w pełni w metallikowe ciuchy, bluza z kapturem na głowie (w tym upale!) i w masce. Myślę „ok, widziałem dziwniejsze rzeczy” i dalej naparzam. Ale mój przyjaciel (blondynka na zdjęciu poniżej) łapie mnie i mówi: „To James!!!” I to naprawdę był on. Złapałem z nim kontakt wzrokowy kilka razy, to naprawdę były jego niebieskie oczy. Poza tym, sposób w jaki się bawił, pełen jego manieryzmów.
Do tego wszystkiego gość z ochrony (nie z ochrony obiektu) stał przy wejściu do pitu, CIĄGLE patrząc na niego. Na to wszystko Jeff [z ekipy MetClubu – red.], wszedł i strzelił mu kilka fotek. James był tuż za mną.
Większość ludzi w picie tego nie zauważyła, ale ci dookoła niego owszem. Nikt nie robił z tego halo, pozwoliliśmy człowiekowi dawać czadu, ale WIEDZIELIŚMY, i on wiedział, że wiedzieliśmy. W istocie szturnął łokciem tę moją przyjaciółkę dwukrotnie z rzędu, pomimo że nie była zbyt blisko niego. Szturnął ją raz, nie zwróciła uwagi, szturnął po raz drugi, odwróciła się, a on w pełni wyluzowany ogląda występ… Chciał, żebysmy go zauważyli.
Kilka kawałków później wychodzi, a ochroniarz obiektu go zatrzymał. Ten inny ochroniarz, który z nim przyszedł, zaczął z nim wyjaśniać. Oczywiście nic nie słyszeliśmy, ale potem podeszliśmy do tego ochroniarza obiektu i spytaliśmy go, „Hey, czy to był James?” i co odparł? „Tak, był z Metalliki”.
I oto fotka zamaskowanego „nieznajomego”…
Zatem, jeżeli zobaczycie tego gościa w Picie, zostawcie go, nie przeszkadzajcie mu, bawcie się z nim, ale nie zaczepiajcie.
Mam nadzieję, że podobała się wam ta mała hitoryjka!!
(kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)
Update: druga fota (dzięki Michał)

