Na backstage’u australijskiego festiwalu Soundwave 2013 z Jamesem Hetfieldem na 5 minut usiadł człowiek z tamtejszego Channel V. Rezultat? Kilka fajnych pytań i odpowiedzi. Wideo poniżej, a tłumaczenie w dalszej części.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Vnwp2TaTOdQ
– Kiedy ostatnim razem brałeś udział w młynie i na czyim koncercie?
[śmiech] Tworzę młyn wokół siebie dosyć częste, kiedy tylko jakaś nasza ulubiona kapela jest w mieście, ostatnim razem był to chyba The Sword albo Gojira. Jestem tak poruszony muzyką, że ludzie się trochę odsuwają [śmiech], dają mi przestrzeń.. ale w takim prawdziwym, festiwalowym młynie? Wiesz, może to pewien luksus, który już jakby utraciłem, ale myślę, że spotkałoby się to z dużym szacunkiem, gdybym tam zszedł, nie wiem, co myślisz?
– Byłbym przerażony tym, co działoby się, gdybyś wszedł tam w młyn… podczas Slayera…
Pewnie, cholera, nie ma lepszych młynów niż na Slayerze.
– Jak czujecie się w zw. z otrzymaniem nagrody Revolver Golden Gods za całokształt twórczości?
Cóż, robimy to, co kochamy od 30 lat i spotkało nas wiele wyróżnień po drodze. Największym jest chyba bycie rozpoznawanym i odmienianie ludzkich żyć, odciskanie piętna na ludziach, i to kolejna z tych nagród, która nam to daje. Poza całym tym prestiżem, jakim namaszczają cię fani i w ogóle, naprawdę mamy wielkie szczeście, że dawane nam jest cokolwiek.
– Fani Metalliki wydają się nie tylko chcieć waszej muzyki, ale też potrzebować jej, by przechodzić przez życie. Czym wypełnią tę pustkę, gdy postanowicie zakończyć karierę?
Będą musieli, nie wiem, założyć własną gminę, czy coś… jakiś metallikowy obóz, gdzie wszyscy będą mogli sobie po prostu przyjść mieszkać [śmiech], nie wiem. Nie ma naprawdę powodu, byśmy przestawali. Artyści, muzycy nigdy nie odchodzą na emeryturę. Mogą mniej koncertować, ale my świetnie bawimy się robiąc to co robimy i jest to piękny cykl, poneiważ, bo oni myślą, że my inspirujemy ich, ale oni też inspirują nas, więc.. to samo się napędza. To piękne.
– Czy mimo tego, że grałeś w życiu tyle koncertów, jesteś w stanie przywołać jeden, który doceniasz bardziej od pozostałych?
Cóż, odpowiedź przychodzi mi łatwo. Występy na 30-lecie, które zagraliśmy w Fillmore w San Francisco, występy u siebie w domu, wspólne świętowanie. Przybyli tam fani z każdego krańca świata. Zagraliśmy cztery koncerty, mieliśmy gości od Ozziego do Halforda, czy Biffa z Saxon. I mieliśmy tam zespoły, które doceniamy, i które dla nas tam otwierały, albo które otwierały dla nas w przeszłości.
– Wyobrażam sobie, że to musiało być świetne uczucie.
Było naprawdę fajnie. Ludzie z nami spiewali, jammowali, to były wspaniałe momenty. Nasz przyjaciel, Jim Bruer, komik, był gospodarzem, były gry, było muzeum, mieliśmy tam po prostu wiele fajnej, metallikowej historii i uznania dla wszystkich, którzy byli zaangażowani przez zespół w ciągu 30 lat. To było też sporo pracy, zagraliśmy 80 kawałków i bylismy po prostu rozwaleni miłością i szacunkiem, jakie otrzymaliśmy. Bawiliśmy się kapitalnie.
– Metallica, muzyka, metal, Soundwave 2013!
YEAH!!