Nowojorscy klasycy deathmetalowego łojenia, Immolation, już niebawem zaatakują z kolejnym wydawnictwem płytowym. Obszernie na temat tego nagrania lider formacji, Ross Dolan, zwierzył się Jake’owi Pattonowi z Metal Wani.
Nowa płyta jest gotowa, teraz kończymy miksy. Mamy za sobą siedem podejść, dzisiaj przed nami jeszcze kilka, ale już kończymy – co mieliśmy poprawić, to już poprawiliśmy. Więc wszystko jest już praktycznie gotowe. Mamy już okładkę, czekamy na kilka elementów do wkładki. Więc jesteśmy prawie na mecie i album wyjdzie pod koniec stycznia. Jesteśmy totalnie zajarani.
Będzie jedenaście nowych piosenek, i, jak sądzę, konceptem i liryką całość będzie utrzymana w duchu „Kingdom” i „Providence” z 2011, może nawet trochę „Majesty And Decay”, więc utrzymaliśmy tematy z poprzednich nagrań. A muzycznie to zdecydowanie będzie Immolation.
Myślę, że to mocny album. Bardzo mi się podoba. Bobowi (Robert Vigna – gitarzysta) bardzo się podoba. Kawałki są bardzo fajne, mocne i każdy wydaje mi się nieco inny. Zawierają jednak wszystko, co tak podoba się fanom.Wielowątkowe kompozycje; potężną, epicką grę sekcji; wolne, żałobne rzeczy, ale i te szybsze, intensywne – zatem mamy tutaj wszystko. Każda piosenka ma trochę tego wszystkiego i myślę, że bardzo spodobają się fanom.
Ross opowiedział też Metal Wani trochę o procesie twórczym, który zachodł na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy w obozie deathowej legendy:
Tym razem wszystko trwało dłużej. Zaczęliśmy nagrania w marcu albo kwietniu zeszłego.Z tego, co pamiętam…Co roku jeździmy na Maryland Deathfest i gdy byliśmy tam ostatnio, mieliśmy jakieś trzy piosenki zrobione. Bob wtedy był na fali, i nagle natknął się na ścianę- miał jakąś blokadę -i tym razem całe pisanie trwało dłużej. Chcieliśmy wydać to pod koniec zeszłego roku, ale nie wypaliło. Więc oto jesteśmy, rok później, i całość wyjdzie na początku przyszłego roku. W porządku, nam się nie spieszyło – wytwórni zresztą też nie. Podeszli do tego: „Nie spieszcie się. Ma być dobre. Tak dobre, jak tylko może być. Nie powinniście się z tym spieszyć”.Rozumieli nas. Jak mówimy, że nagramy – to nagramy, ale jak natkniemy się na trudności, to wolelibyśmy przystopować i upewnić się, wydajemy coś, z czego jesteśmy dumni. Trwało to dłużej niż zwykle, ale rezultat jest tego wart.
Dyskografię Immolation zamyka aktualnie album „Kingdom of Conspiracy” z roku 2013.
