Max Cavalera zapowiadał niedawno, że nowy album Cavalera Conspiracy będzie grindcorowy, bo byłoby to coś nowego, superciężkiego (w stylu dawnego Napalm Death), bo nie grał tak jeszcze i że nie obchodzi go, co ludzie pomyślą. Był jednak pewien, że jego brat na to przystanie.
Plany jednak wydają się ulegać zmianie (a przynajmniej odsuwać w czasie). W wywiadzie dla The Guardian Igor Cavalera wyjawił, że aktualnie z bratem przymierzają się do utworzenia „metalowej wersji The White Stripes” (rockowy duet Jacka i Meg White). Za namową producenta Jamesa Murphy’ego (DFA Records, były frontman LCD-Soundsystem) mają w ten sposób stworzyć swój najcięższy album w swojej karierze – tak obiecał im pomysłodawca. Bez basu, z jedną gitarą – tylko oni dwaj w studio i na scenie.
Jak dodał, będzie to niczym powrót do domu, bowiem ostatnio tylko we dwójkę grywali 30 lat temu w swoich pokojach w domu rodzinnym.
