Greyhawk to młody stażem zespół. Powstał w 2016 r., kiedy Jesse Berlin, neoklasyczny niszczyciel z Nowego Jorku i Darin Wall, dumny rockowy wojownik z północnych pustkowi Kanady, połączyli siły w Seattle. Razem zaczęli przeszukiwać miasto w poszukiwaniu innych wojów.
I tak po ponad rocznych poszukiwaniach ich wysiłki w końcu się opłaciły. Do kompanii dołączył Enrico Mariuzzo, kolejny rock and rollowy demon z Włoch i rozkwitający operowy wokalista Rev Taylor, który olśniewając publiczność w Seattle Opera, także zatęsknił za heavy metalem.
Ta czwórka zbierała się razem, tworząc pieśni i planując atak, kiedy w końcu ostatni kawałek układanki przybył zza Gór Kaskadowych w postaci energetycznego perkusisty Nate’a Butlera.
Po wielu godzinach i wylaniu wielkiej ilości krwi i potu Greyhawk wszedł do studia, wykorzystując doświadczenie czarodzieja dźwięku Cody’ego J. Brumlowa, aby stworzyć swoją debiutancką EP-kę pt. „Ride Out”. Teraz postanowili wprowadzić swoją heavy metalową markę do nieświadomych niczego mas…
Nagraniem, miksem i masteringiem „Ride Out” zajął się Cody J. Brumlow w Hangar 12 Studios w Mountlake Terrace w stanie Waszyngton. Okładkę EP-ki stworzył Jesse White.
Premiera „Ride Out” miała miejsce 18 października.
A tak brzmi jeden z efektów ich wysiłków.

