Wczoraj świat obiegła wiadomość o śmierci legendy – Gary’ego Moore’a, który odszedł wciąż pozostawiając po sobie blues w wieku 58 lat w swoim luksusowym pokoju hotelowym w trakcie wakacji w Costa del Sol (dokładna przyczyna śmierci zostanie ustalona po sekcji). Tą niepowetowaną stratę z żalem skomentowali już liczni muzycy (nawet tak odlegli stylistycznie jak Opeth), w tym jego przyjaciele z Thin Lizzy. Cytaty wewnątrz.

Oświadczenie Thin Lizzy:
Z wielkim smutkiem słuchamy o odejściu Gary’ego Moore’a. Nasze myśli kierują się ku rodzinie Gary’ego w tym czasie, a nasze wspomnienia o Garym i jego wkładzie w Thin Lizzy, a także w muzykę w ogóle będą żyły wiecznie.
Perkusista Thin Lizzy, Brian Downey:
„Jestem zupełnie zszokowany. Znałem Gary’ego od 1967r., gdy był w Platform Three i odkąd był moim wspaniałym przyjacielem. To była przyjemność grać z nim ponownie w 2006r. po jego czasach w Lizzy. Zawsze będzie w moich myślach i modlitwach i po prostu nie mogę uwierzyć, że już go nie ma.”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=rMhfo7nWukA&feature=player_embedded
Gitarzysta Thin Lizzy, Scott Gorham:
„Gra z Garym w erze „Black Rose” była wspaniałym doświadczeniem, był świetnym gitarzystą i świetnym facetem. Będzie mi go brakowało.”