Krytyki brzmienia ciąg dalszy. Tym razem swój głos w sprawie zajął gitarzysta zespołu Exodus – Gary Holt. Miał okazję wypowiedzieć się na temat Death Magnetic w najnowszym wydaniu magazynu Decibel w sekcji „Call & Response”, w której sami muzycy oceniają poczynania innych.

Gary mówił o kawałku My Apocalypse, czyli ostatnim numerze z Death Magnetic:
Jest tam kilka zabójczych riffów, dobrze jest słyszeć, że Metallica na nowo odkryła szybkie tempo. [Death Magnetic] to na pewno najlepszy ich album od conajmniej trzech poprzednich, jednak Rick Rubin to potężna wtopa [ang. monumental hack]. Jak dla mnie, zabił on produkcję tego albumu. Oczekiwałem, że usłyszę Jamesa rzucającego znowu brzmieniem …And Justice, totalnie rozwalaiące gitary… ale te [w Death Magnetic]nie są ciężkie ani trochę. Jeśli jedyną rzeczą, której oczekiwali od producenta były 'wskazówki’, sam powiedziałbym im wszystko, czego potrzebują wiedzieć: 'Cofnijcie się, posłuchajcie swoich legendarnych nagrań, posłuchajcie Diamond Head, zbierzcie się w jednym pomieszczeniu i nagrajcie metalowy album!’ Dałbym im tę radę zupełnie za darmo – o wiele taniej niż Rubin! To we mnie dojrzewa… Album podoba mi sie, oprócz jego brzmienia. Andy Sneap [producent, Megadeth, Exodus, Machine Head, Nevermore, Arch Enemy] zrobiłby z tej płyty prawdziwego potwora. Na koniec podziekujmy szatanowi Kirkowi za jego solówki! Świat potrzebuje jego grania.