W wywiadzie dla zpureGrainAudio (nagranie poniżej), basista Anthraxu zapytany został o to, czy sukces nowego albumu grupy, Worship Music, miał coś wspólnego z występami Wielkiej Czwórki:
– One odegrały w tym wielką rolę. Ustawiły nas na powrót w świetle reflektorów. Tzn., Metallica to największa kapela na świecie. Samo bycie z nimi na scenie, a co dopiero bycie częścią Wielkiej Czwórki, to miało dla nas ogromne znaczenie i podstawiło nas naprzeciw całej nowej grupy fanów.
Chylę czoła przed Metalliką. Nie tylko są naszymi przyjaciółmi, ale naprawdę dali nam kopa w tyłek, co było nam potrzebne, by znów stać się zespołem. I to teraz przynosi nam efekty, co jest piękne. Patrzeć jak 14-latki przychodzą i mówią, że kochają ten album, że wychowali się na mojej grze na basie, którą zaprezentował im ich ojciec, czy cokolwiek takiego – kocham to. O to w tym chodzi.
Tak więc mamy teraz tę całą rotację między młodszymi dzieciakami a naszą starszą publiką, co nam się strasznie podoba… Ale musisz dostarczać dobry towar. Nikogo nie będziesz obchodził, jeżeli nie dasz dobrego towaru. Wiedzieliśmy, że mamy coś wyjątkowego. Wszystko zadziałało. To była jedyna taka okazja. Wiedzieliśmy, że to właściwe, by zagrać na Yankee Stadium i wypuścić to w tym czasie; było wokół tego wielkie halo, cała ta „Wielka Czwórka”. Wszystko zagrało jak trzeba, ale wiedzieliśmy też, że mamy dobry towar, że tak powiem.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=mY0IYrafWMw&feature=player_embedded