W tym roku Foo Fighters zdominowało Grammy. w kategorii „Best Hard Rock/Metal Performance” spośród piątki nominowanych statuetkę otrzymali za utwór „White Limo” (w którego teledysku wystąpił sam Lemmy). Tym samym – raczej bez żalu, sądząc po wywiadach jeszcze sprzed ceremonii – smakiem obeszli się:
– Dream Theater za „On The Backs Of Angels”
– Mastodon za „Curl Of The Burl”
– Megadeth za „Public Enemy No. 1”
– Sum 41 za „Blood In My Eyes”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=0Z3nBokjZyE&ob=av2e
To nie wszystko. Foo Fighters byli również nominowani w kategorii „Best Rock Performance”, gdzie również wygrali, tym razem za kawałek „Walk”, pokonując nominowanych:
– Coldplay za „Every Teardrop Is a Waterfall”
– Radiohead za „Lotus Flower”
– Colin Meloy za „Down By The Water”
– Mumford & Sons za „The Cave”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=4PkcfQtibmU
Album „Wasting Light” okazał się też zdaniem akademii najlepszym albumem rockowym minionego roku. Foo Fighters w tym wypadku pokonali:
– „Rock 'n’ Roll Party (Honoring Les Paul)” – Jeff Beck
– „Come Around Sundown” – Kings of Leon
– „I’m With You” – Red Hot Chili Peppers
– „The Whole Love” – Wilco
httpvh://www.youtube.com/watch?v=RviSb_UVGgo
Nie, to nie wszystko. Grohl i spółka nominowani zostali również w kategorii „Best Long Form Music Video”, w której również wygrali, a to za sprawą filmu dokumentalnego „Back And Forth”, pokonując Beyonce, Kings of Leon, A Tribe Called Quest i TV on the Radio. Nieźle. Zwycięzką produkcję znajdziecie u tego użytkownika YouTube w ośmiu częściach (niestety czwartą mu chyba wcięło).
Nowy album Foo nominowany był również w kategorii producenckiej, gdzie jednak Butch Vig ustąpić musiał Paulowi Epworthowi. Podobnież w kategorii remixów, deadamau5 i jego adaptacja „Rope” nie dała rady Skrillexowej przeróbce kawałka „Cinema” Benniego Benassiego. Umówmy się jednak, że z punktu widzenia kapeli nie były to istotne kategorie.
