Ol Darke, były już gitarzysta Evile, wystosował oświadczenie, w którym ogłosił swoje odejście z zespołu, „w którym spędził połowę swojego życia (15 lat)”. Choć bardzo dobrze wspomina ten okres, w tym m.in. supportowanie Megadeth, Exodusu, granie hołdu dla Dimebaga dla Metal Hammera, granie i nagrywanie z Destruction, jeżdżenie z Evile po świecie i in., to – jak mówi – od roku czuje się coraz bardziej 'odłączony’ od tego stylu życia. Jak mówi, muzyczny biznes dla takiego zespołu, jak oni wymaga „bardzo nierealistycznego stylu życia”, dla niego zaś „osobiście trudne jest zarabianie [w ten sposób]i posiadanie 'normalnego’ życia”.
Osiągnąłem punkt, w którym chcę rodziny/dzieci, domu, stałego i pewnego dochodu i wszystkiego pomiędzy.
Dochody zespołu z koncertowania i związaną z taką działalnością niepewność wymienia jako czynniki sprzeczne z tym, czego teraz chce i potrzebuje. Jak zapewnia, nie ma między nim a resztą grupy żadnych problemów, życzy im jak najlapiej, a to jest jego stricte osobista decyzja, podyktowana względami finansowymi.
Ol zagra z Evile jeszcze na dwóch festiwalach. O dalszych losach będzie informował swoich fanów poprzez konta na Twitterze i Facebooku.

