Gitarzysta Devildriver, Mike Spreitzer, który ostatnio musiał zrezygnować z udziału w południowoamerykańskiej trasie z powodu ataku padaczki, wydał następujące oświadczenie:
Cześć wszystkim. Bardzo wam dziękuję za troskę. Wiele to dla mnie znaczy. Mam się dobrze i wracam do domu.
Nie do końca wiem dlaczego, ale miałem atak padaczki w Rite Aid, pakowałem wtedy ostatnie rzeczy, które miałem wziąć na południowoamerykańską trasę. Zemdlałem i mocno uderzyłem się w głowę. Dobrą wiadomością jest to, że tomografia nic nie wykazała. Muszę teraz siedzieć w domu. Chcę dojść do siebie i wystąpić na terasie z Arch Enemy.
Jest mi smutno, że nie wystąpię na południowoamerykańskiej trasie. Byłem taki podekscytowany.
Jeszcze raz dzięki za troskę, kocham was.
